wtorek, 8 września 2015

Futu.re - Dmitry Glukhovsky

Przerażająca i fascynująca jednocześnie



Futu.re ukazuje świat, w którym (prawie) wszyscy ludzie cieszą się nieśmiertelnością. Jednak ten przywilej ciągnie za sobą przykre konsekwencje. Brak wystarczającej ilości miejsca zmusza ludzi do budowania gigantycznych, wysokich na kilka kilometrów wieżowców, a niedobór pożywienia i słodkiej wody skutkuje ubóstwem wielu milionów ludzi. W tym przeludnionym świecie kontrolowanie liczby ludności to podstawa. Dlatego główny bohater – członek organizacji państwowej – poświęca swoją moralność i przekonania, aby dobrze wykonać swoją pracę i nie dopuścić do jeszcze większego przeludnienia.

Tytuł: Futu.re
Autor: Dmitry Glukhovsky
Wydawnictwo: Insignis

Dmitry Glukhovsky to pisarz znany w Polsce przede wszystkim ze swojej debiutanckiej powieści Metro 2033. To właśnie dzięki tej książce autor zyskał tak ogromną popularność i uznanie wśród czytelników na całym świecie. Ja również przeczytałem Metro 2033 i mogę szczerze powiedzieć, że jest to jedna z moich ulubionych książek. Zakochałem się w piórze Glukhovskiego oraz w wykreowanej przez niego wizji przyszłości. Dlatego kiedy dowiedziałem się, że w Polsce zostanie wydana jego najnowsza powieść, bardzo się ucieszyłem i byłem niezmiernie ciekawy, czy Futu.re utrzyma ten sam wysoki poziom, co jego debiutancka książka. Po lekturze mogę powiedzieć jedno – nie zawiodłem się.
 
Dmitry Glukhovsky przedstawił w Futu.re niezwykle pesymistyczną wizję naszej planety, która jednocześnie przeraża i fascynuje. Wszystko jest tak dokładnie przemyślane, a każdy najdrobniejszy szczegół precyzyjnie dopracowany, że nie ma tu mowy o jakichkolwiek niedopowiedzeniach. Przywodzi to na myśl takie klasyki, jak Nowy wspaniały świat Aldousa Huxleya czy Rok 1984 Georga Orwella. Cóż, może Dmitry Glukhovsky i jego Futu.re w przyszłości dorównają tym dwóm gigantom i zostaną równie docenieni?
 
Jednym z największych atutów Futu.re jest niewątpliwie jego główny bohater. Moim zdaniem – jedna z najbardziej kontrowersyjnych i oryginalnych postaci w literaturze science fiction. Jan Nachtigall, bo o nim mowa, w trakcie wydarzeń opisywanych w książce przechodzi swego rodzaju wewnętrzną przemianę. Z bezwzględnego i czasami wręcz okrutnego stróża prawa zmienia się w kochającego, troszczącego się o innych człowieka. Przywodzi to wręcz na myśl Marka Winicjusza z Quo vadis, w przypadku którego również mamy do czynienia ze zmianą usposobienia oraz sposobu, w jaki traktował innych. Można by więc powiedzieć, że Jan to taki Marek Winicjusz... tylko w wersji sci-fi.
 
Warto zwrócić uwagę na barwne i piękne opisy, jakimi raczy nas autor. Zostały one umiejętnie wplecione pomiędzy wartką akcję i stanowią idealne dopełnienie całej powieści. Jednocześnie zostały napisane w taki sposób, że czytanie ich nie męczy, a pozwala na jeszcze łatwiejsze przeniesienie się w świat książki. Jedyne, do czego mógłbym się przyczepić, to dość skomplikowany język, jakim posługuje się Dmitry Glukhovsky. Tak duża liczba rozwlekłych zdań, rozbudowanych przenośni i ciągnących się na kilkanaście wersów porównań nie ułatwiała czytania. Sprawiała wręcz, że czasami trudno było przebrnąć przez niektóre fragmenty. Mimo to, książkę czyta się z zapartym tchem i ani na moment nie można oderwać się od lektury.

Mimo wartkiej akcji, ciekawych bohaterów i niezliczonej liczby opisów to nie wszystko, co sprawia, że książka jest wyjątkowa. Głębokie przemyślenia, refleksje i pytania, na które sami musimy znaleźć odpowiedzi, stanowią podstawę tej powieści i to one czynią ją niezwykłą, jedyną w swoim rodzaju. Futu.re nie należy do książek łatwych i przyjemnych, przez które przebrniemy w kilka godzin. Glukhovsky porusza wiele niewygodnych zagadnień i problemów, które są aktualne również dzisiaj. Zadaje sporo fundamentalnych pytań dotyczących sensu życia, spojrzenia na śmiertelność, starości, przedłużania populacji oraz sensu i istoty wiary.

Według mnie Futu.re to dotychczas najlepsza książka 2015 roku. Jest ona zupełnie inna niż Metro 2033 i o wiele od niego lepsza. Ta powieść wycisnęła ze mnie wszystkie możliwe emocje i zmieniła sposób, w jaki spostrzegam świat. Uważam, że Futu.re powinien przeczytać każdy, dlatego z pełną odpowiedzialnością mogę je wszystkim polecić.
 
★★★★★★★★

Czytaliście już Futu.re?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?
 
Piszcie w komentarzach :)

2 komentarze:

  1. Mój must have i must read, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda mi się sięgnąć po tę pozycję! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz to przeczytać! Ta książka jest genialna ! ;)

      Usuń

Zapraszam do komentowania :)