sobota, 26 września 2015

Wayward Pines SZUM - Blake Crouch

Miasteczko Twin Peaks inaczej



Agent specjalny Ethan Burke zostaje wysłany do małego miasteczka Wayward Pines z misją odnalezienia dwóch zaginionych funkcjonariuszy. Po przekroczeniu granicy miasta, rozpędzona ciężarówka taranuje jego auto, przez co Ethan traci pamięć. Budzi się w tajemniczym szpitalu, nie wie, kim jest i dlaczego się tam znajduje. Z czasem zaczyna sobie przypominać kolejne rzeczy i uświadamia sobie, że mieszkańcy miasta nie są z nim do końca szczerzy. Zauważa, że w Wayward Pines dzieją się dziwne rzeczy, a kontakt ze światem zewnętrznym jest niemożliwy...

Tytuł: Wayward Pines. Szum
Autor: Blake Crouch
Wydawnictwo: Otwarte

Jakiś czas temu natknąłem się przez przypadek na pierwszy odcinek serialu Wayward Pines. Bardzo mi się spodobał, więc zacząłem szukać o nim informacji i dowiedziałem się, że powstał on na podstawie książki. Dlatego, według złotej zasady "najpierw książka, potem film", zakupiłem tę powieść i czym prędzej ją przeczytałem. Nie powiem - spodziewałem się czegoś lepszego, jednak nie narzekam.

Gdy sięgałem po Wayward Pines. Szum nie spodziewałem się wybitnej lektury, jednak miałem nadzieję, że książka mnie wciągnie i mi się spodoba. I z początku na to się zanosiło. Powieść od pierwszych stron mnie porwała i trzymała w napięciu. Bardzo się w nią zaangażowałem i nie mogłem oderwać się od czytania. Jednak gdzieś w połowie coś zaczęło się psuć. Fabuła obrała jakiś dziwny tor i całkowicie straciła charakter, a książka z trzymającego w napięciu thrillera, zmieniła się w mieszankę słabego horroru i science fiction. Niektóre wydarzenia kompletnie nie trzymały się kupy i uważam, że były całkowicie nielogiczne. Doprowadziło to do tego, że ostatnie 100 stron zmęczyłem tylko po to, by dowiedzieć się jak skończy się historia. I tu kolejny "zwrot akcji". Okazało się, że zakończenie jest naprawdę dobre. Mimo że jest może troszeczkę przewidywalne, to zrobiło na mnie duże wrażenie i przekonało mnie do sięgnięcia po kolejne tomy. 

Trzeba niestety stwierdzić, że fabuła Wayward Pines nie jest zbyt oryginalna. Bo przecież ile razy spotykaliśmy się z motywem obudzenia się, nic nie pamiętającego, bohatera w kompletnie nieznanym dla niego miejscu? Odpowiedź brzmi - dużo. Mimo wszystko ten obleciany motyw nie zniechęcił mnie i starałem się po prostu nie zwracać na to uwagi. Miejsce, w którym toczy się cała akcja również nie jest specjalnie wyjątkowa. Małe miasteczko, gdzie wszyscy się znają, w środku lasu, daleko od innych zabudowań. Czy to nie brzmi znajomo? Pierwsze co mi przyszło na myśl po przeczytaniu opisu to Miasteczko Twin Peaks. Ten kultowy serial z lat 90-tych z pewnością stanowił inspirację dla autora. Tak samo zresztą jak inne produkcje, wymienione na okładce, czyli Przystanek Alaska, Z archiwum X czy Lost. Czyni to książkę niezbyt oryginalną, a wręcz szablonową i bardzo schematyczną. 

Jednak kiedy odrzucimy wszystkie powiązania z innymi dziełami oraz brak logiki w niektórych fragmentach, otrzymamy nawet przyjemną lekturę. Tak jak mówiłem, książka naprawdę wciąga i czyta się ją bardzo przyjemnie (przynajmniej w większości). A przez to, że jest ona stosunkowo krótka, można ją pochłonąć w 2-3 dni. Jednak kolejnym minusem powieści jest jej główny bohater. Mimo że jest on niezwykle inteligentną i błyskotliwą postacią, to jakoś nie potrafiłem się z nim zżyć. Rozumiem jednak, że jest to bardzo subiektywne odczucie, dlatego niewykluczone, że ktoś inny znajdzie w Ethanie Burke'u swoją bratnią duszę.

Po lekturze Wayward Pines. Szum, mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony powieść bardzo mnie wciągnęła, a zakończenie zaskoczyło, jednak z drugiej jakoś nie mogłem zapomnieć o tej schematyczności i powielającym się motywie. Ostatecznie oceniam tę książkę raczej pozytywnie. Na pewno umiliła mi kilka wieczorów i zachęciła do sięgnięcia po kolejne tomy. Uważam, że Wayward Pines. Szum będzie idealną powieścią dla kogoś kto chcę dopiero rozpocząć przygodę z thrillerami, ponieważ jest to taka pozycja, która zbiera wszystkie elementy klasyczne dla tego gatunku. Jeśli jednak jesteście wielkimi fanami kryminałów i szukacie czegoś oryginalnego i niesztampowego, to ta powieść raczej nie jest dla Was.

★★★★★☆☆☆☆☆

Czytaliście Wayward Pines. Szum?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania :)