środa, 24 lutego 2016

Osobliwy dom Pani Peregrine - Ransom Riggs

Thriller? Horror? Powieść dla młodzieży? Co to właściwie jest?

 


W życiu Jacoba dziadek odgrywa bardzo dużą rolę. W dzieciństwie spędzał z nim każdą wolną chwilę, podczas których słuchał fantastycznych opowieści o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce. Co noc wysłuchiwał historii o osobliwym domu, jego nadnaturalnie uzdolnionych mieszkańcach oraz złych potworach. Z biegiem lat coraz bardziej przestawał w nie jednak wierzyć. Mimo to, gdy nastolatek dowiaduje się o śmierci swojego autorytetu, bez wahania postanawia wyruszyć na tajemniczą wyspę. Pragnie zgłębić historię młodości swojego dziadka oraz przekonać się, czy faktycznie mówił on prawdę. To, co tam zastał, z pewnością jest osobliwe...

Tytuł: Osobliwy dom Pani Peregrine
Seria: Pani Peregrine (tom 1)
Autor: Ransom Riggs
Wydawnictwo: Media Rodzina

Wizualnie, Osobliwy dom Pani Pergerine, bez wątpienia przykuwa uwagę. Twarda oprawa, tajemnicza okładka oraz przerażające fotografie przyciągają wzrok czytelnika i sprawiają, że natychmiast chcę się sięgnąć po książkę. Pamiętam, że gdy pierwszy raz ujrzałem ją w księgarni, od razu chciałem poznać jej treść. Jednak czy ta iście magiczna oprawa skrywa w sobie równie enigmatyczną i piękną treść?

Sięgając po Osobliwy dom Pani Peregrine nie do końca wiedziałem za co tak właściwie się zabieram. Wydawca twierdzi, że to thriller młodzieżowy, jednak ilustracje i okładka przywodzą na myśl horror. Ponadto opis zalatuje trochę powieścią przygodową z dość widocznym wątkiem fantastycznym. Więc co to właściwie jest za gatunek? Nie wiem. Mimo że jestem już dawno po lekturze, to do tej pory trudno mi go jednoznacznie określić. Coś mi się wydaję, że zaprzestanę próby zaszufladkowania tej książki do wybranego gatunku literackiego. Poza tym, nie ma to chyba większego znaczenia, ponieważ liczy się jedynie fakt, że Osobliwy dom Pani Peregrine naprawdę mi się podobał.

Główny bohater, mimo że nie jest zbyt charakterystyczny, ani zapadający w pamięć, to od razu zdobył moją sympatię. Przez całą książkę kibicowałem mu i życzyłem jak najlepiej. Co do pozostałych postaci, to nie można o nich za dużo powiedzieć, gdyż autor nie poświęcił im wystarczającej uwagi. Stanowią jedynie wątek poboczny, mało istotny element. Trochę szkoda, ponieważ kilkoro osobliwych dzieci jest naprawdę godnych uwagi i chciałbym im się lepiej przyjrzeć. Warto mieć jednak nadzieję, że w kolejnych tomach poznamy ich historie i dowiemy się o nich czegoś więcej.

Nie ulega wątpliwości, że cała książka jest owiana aurą tajemniczości. Przez blisko 400 stron panuje tu mroczna atmosfera, która jednak wcale nie przeraża, lecz niezwykle fascynuje. Sprawia, że jeszcze bardziej chce się wgłębić w ten świat i poznać coraz to bardziej niespotykane wydarzenia i postacie. Ponadto, powoduje, że Osobliwy dom Pani Peregrine niesamowicie wciąga i absorbuje całą uwagę czytelnika. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej angażujemy się w historię i za wszelką cenę chcemy poznać dalsze losy bohaterów. W tej powieści jest coś takiego, co ciągle nas do niej przyciąga, sprawia, że nie jesteśmy w stanie jej odłożyć. Ta książka działa jak magnes!

Mimo wielu zalet, nie jest to książka pozbawiona wad. Oprócz wspomnianego już braku kreacji pozostałych bohaterów, znajdziemy tu również chociażby dość przewidywalne zakończenie. Kolejnym minusem, a przynajmniej w moim przypadku, jest dziecinny język, jakim posługuje się autor. Ransom Riggs pisze w bardzo zgrabny i wciągający sposób, który jednak sprawia wrażenie dość infantylnego i groteskowego. Wydaje mi się, że bardziej pasowałby tu poważniejszy język. Dodałby książce jeszcze większej tajemniczości i wydobyłby z niej prawdziwą grozę.

Osobliwy dom Pani Peregrine może i nie powala na kolana, jednak stanowi idealną książkę na odprężenie, która niejednokrotnie nas nastraszy, a jeszcze częściej rozśmieszy do łez. Powieść Ransoma Riggsa zadowoli każdego, kto szuka w książkach: zagadek kryminalnych, elementów grozy, zjawisk paranormalnych  czy po prostu zwykłej rozrywki. Dodatkową zaletą jest niewątpliwie fakt, że pięknie prezentuje się na półce... Mimo że skierowany głównie do młodzieży, to myślę, że Osobliwy dom Pani Peregrine zadowoli również starszego czytelnika. Jednym zdaniem - gorąco polecam!

A Wy?
Czytaliście już Osobliwy dom Pani Peregrine?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

9 komentarzy:

  1. szczerze nie czytałam tej książki, ale gdy tylko znajdę więcej czasu to przeczytam.
    pozdrawiam i zapraszam.
    http://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przeczytałam jej (nadal), chociaż zabieram się za nią od daty premiery ;) Ciekawi mnie niemiłosiernie i chyba będę musiała wreszcie ją przeczytać, bo przecież niedługo ekranizacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłej lektury :) To prawda - ekranizacja całkiem niedługo, a ja już się nie mogę doczekać. W dodatku reżyserem jest Tim Burton, którego wprost ubóstwiam :D

      Usuń
  3. Był moment, kiedy bardzo chciałam przeczytać tę książkę, lecz ja rzadko czytam powieści, które akurat są popularne. O wiele bardziej wolę przeczytać je po tym całym szumie. I właśnie dzięki Twojej recenzji przypomniałam sobie, że już najwyższy czas na tę :) Na pewno niedługo przeczytam ją. W ogóle mimo tego że już jakiś czas pojawiłam się na Twoim blogu, po raz pierwszy czytam Twoją recenzję. Bardzo dobrze piszesz – ciekawie i dokładnie :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowo :) Takie opinie wiele dla mnie znaczą :) A co do Osobliwego domu Pani Peregrine - życzę miłej lektury :D

      Usuń
  4. Przyznam, że miałam nieco inne wrażenia. Książką byłam oczarowana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że jeżeli znajde ją na swojej drodze, to po twojej recenzji chętnie po nią siegnę . :)
    tamgdziespadajagwiazdy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka zdecydowanie nie dla mnie,ale polecę ją koleżance,gdyż jest ona miłośniczka zagadek kryminalnych :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam oba tomy i nie mogę doczekać się, kiedy po nie sięgnę.. :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)