poniedziałek, 8 lutego 2016

Piąta fala - Rick Yancey

Inwazja kosmitów w wydaniu młodzieżowym ;)

 


Pierwsza fala przyniosła ciemność.
Druga odcięła drogę ucieczki.
Trzecia zabiła nadzieję.
Po czwartej wiedz jedno: Nie ufaj nikomu

Tytuł: Piąta fala
Seria: Piąta fala (tom1)
Autor: Rick Yancey
Wydawnictwo: Otwarte

Motyw inwazji kosmitów przewijał się w popkulturze już setki razy. Odkąd rozpoczęły się podróże kosmiczne, ludzie zaczęli snuć różne domysły na temat tzw. obcych. Czy istnieją? Jak wyglądają? Czy kiedyś ich spotkamy? Nikt nie może udzielić nam odpowiedzi na te pytania, jednak najczęściej wyobrażamy je sobie jako nieludzkie stworzenia z ponadprzeciętną inteligencją, porozumiewające się w nieznanym nam języku. W Piątej fali Ricka Yanceya ten oklepany obraz obcych został całkowicie złamany.

Główna bohaterka, Cassie (a właściwie Cassiopeia), na chwilę przed inwazją obcych nie robi nic nadzwyczajnego. Zachowuje się tak samo jak reszta mieszkańców globu. Siedząc na nudnym apelu, kompletnie nie spodziewa się, że za kilka minut całe jej życie wywróci się do góry nogami.  Nie wygląda to tak, jak w większości produkcji sci-fi, gdzie przez kilka lat Ziemia przygotowuje się na "ostateczne starcie". Tutaj kosmici atakują kompletnie nieprzygotowanych ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia, jak w tej sytuacji się zachować. Można powiedzieć, że obcy atakują nas zupełnie znienacka.

Ciekawym zabiegiem w książce jest występowanie trzech narratorów. Kiedy najczęściej spotykamy się z narracją pierwszoosobową lub trzecioosobową (choć coraz popularniejsza jest także dwuosobowa narracja), tak tutaj historię poznajemy z punktu widzenia trzech osób. Sprawia to, że fabuła jest dużo bardziej dynamiczna, a książkę czyta się niezwykle szybko. Początkowo wydaje się, że są to zupełnie niezwiązane ze sobą osoby, jednak gdy dobrniemy do końca książki zauważymy, że wszystkie te wątki łączą się w jednym punkcie, tworząc zwięzłą i dopracowaną historię.

Piąta fala to nie tylko science fiction, ale przede wszystkim powieść młodzieżowa. Nie znajdziemy tu ani typowo naukowej terminologii, ani wyszukanych technologicznych pojęć. Z pewnością zadowoli to czytelnika, który w ogóle nie interesuje się tą naukową stroną lub jest na bakier z fizyką, jednak mi tego "science" w science fiction zdecydowanie brakowało. Wydaje mi się, że gdy ktoś zabiera się za tak specyficzny gatunek, jakim jest sci-fi, powinien mieć spore pojęcie o czym się pisze. Każdy wątek związany z obcymi, czy ich technologią, musi mieć, choćby mgliste, podłoże naukowe, a w Piątej fali w ogóle tego nie było.

Muszę jednak przyznać, że Piąta fala jest niezwykle dopracowaną i przemyślaną powieścią. Widać, że autor od początku do końca wszystko szczegółowo zaplanował, dzięki czemu nie ma tu żadnych niedopowiedzeń czy sprzeczności. Książka wciąga już od pierwszej strony i ani na chwilę nie daje nam się odłożyć. Pomocny jest w tym bardzo przyjemny i lekki styl, jakim posługuje się Rick Yancey. Mimo wielu braków z naukowego punktu widzenia, sam język jest niezwykle przystępny i sprawia, że czytelnik angażuje się w powieść całym sobą.

Mam bardzo mieszane uczucia względem Piątej fali. Z jednej strony, książka niezwykle mnie wciągnęła i miło spędziłem przy niej czas, jednak z drugiej raził mnie jej brak realizmu. Duży wpływ ma na to fakt, że książkę czytałem jakieś dwa lata temu. Przez ten okres mój gust znacząco się zmienił i inaczej patrzę na literaturę. To, co kiedyś mi się podobało, teraz nie do końca przypadłoby mi do gustu. Mam wrażenie, że tak jest też z Piątą falą.

Czy polecam tę książkę? Wydaje mi się, że tak. Mimo że Piąta fala to dość przeciętna powieść, to nie uważam, żeby czas spędzony na jej przeczytanie był czasem straconym. Z całą pewnością zagorzali fani science fiction nie mają tu czego szukać, jednak wydaje mi się, że miłośnikom literatury młodzieżowej Piąta fala jak najbardziej powinna przypaść do gustu.


A Wy?
Czytaliście już Piątą falę?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

14 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze, mam w planach, mam nadzieję że zdążę przed filmem, na który czeka mój mąż.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam ale zamierzam. Jak zobaczę ją w empiku na pewno ją zakupię.
    Chcę przeczytać przed filmem 😂😍😍
    Zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę zaczynam żałować, że ją kupiłam. Ostatnio czytam wiele takich opinii jak Twoja, że jest dość naciągana i brakuje jej realizmu. Mogłam wypożyczyć w bibliotece :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest zła, tylko zwyczajnie przeciętna. Mimo wszystko mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu Ci się spodoba :)

      Usuń
  4. Chyba sobie ją odpuszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm chyba po nią sięgnę, chociaż z czystej ciekawości. Jakimś wielkim pasjonatem fizyki nie jestem, ale science fiction to jednak science fiction :D Masz rację trochę tej technologi powinno być. Książka wydaje się być naprawdę godna uwagi :) Polecasz ?? Bo mam wątpliwości :D
    http://sebastianczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy czego oczekujesz od książki. Mi średnio przypadła do gustu ;/

      Usuń
  6. Zawsze odstraszają mnie różne typy narracji w jednej książce, ale może mimo wszystko po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam,
    szumiabooki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam "Piątą falę" i bardzo mi się podobała! :D Za to kontynuacja.... trzy razy zaczynałam ją czytać, jednak nie potrafię przebrnąć przez pierwsze kilkadziesiąt stron...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugi tom jest zdecydowanie gorszy od pierwszego. Całkowicie się na nim zawiodłem :(

      Usuń
  8. jak dla mnie ksiazka taka sredniawka
    ale co kto lubi
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam i bardzo mi się podobała :3 Choć niektóre momenty chętnie bym wycięła,ponieważ książka traciła przez nie dynamiczną akcję.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę przyznać, że najpierw obejrzałam film, a dopiero później zabrałam się za czytanie książki.. Ale pomimo tego i tak książka jest jedną z moich ulubionych :D A jeśli ktoś jest ciekaw moich zachwytów nad Benem to zapraszam! :P http://sinkingindreams.blogspot.com/2016/04/piata-fala-rick-yancey.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeciętna?! Przeciętna ?! Ona jest jedną z moich ulubionych <3 :P
    Rozumiem twój punkt widzenia, ale według mnie to dobrze że nie było tego ,,science'', bo zwyczajnie nie lubię takich powieści. No ale każdy ma inne gusta ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)