piątek, 25 marca 2016

Zero - Marc Elsberg

Witamy w paranoi!

 


Cynthia Bonstant, dziennikarka śledcza brytyjskiego Daily, dostaje zlecenie napisania serii artykułów o tajemniczym hakerze Zero. Jednocześnie, w niewyjaśnionych okolicznościach, ginie Eddie - jeden z przyjaciół jej córki. Kobieta postanawia na własną rękę wszcząć śledztwo i dowieść prawdy o śmierci chłopaka. Trop prowadzi do popularnego portalu Freemee, który pod przykrywką licznych udogodnień, wyciąga od swoich użytkowników poufne dane. Śledztwo Cynthii doprowadza do przerażających odkryć na temat śmierci chłopaka oraz modnego serwisu. Im kobieta dowiaduje się więcej, tym większe niebezpieczeństwo jej grozi. Z czasem, dziennikarce zaczynają przyglądać się różne instytucje, w tym sam Zero. Co tak naprawdę stało się z Eddiem? Jakie niebezpieczeństwo grozi Cynthii? Czy prawda o Freemee w końcu wyjdzie na jaw?

Tytuł: Zero
Autor: Marc Elberg
Wydawnictwo: W.A.B.

Marc Elsberg za sprawą bestsellerowego Blackout, zdobył ogromną popularność wśród czytelników thrillerów. Osobiście nie czytałem tej powieści, jednak słyszałem i czytałem o niej wiele pozytywnych opinii. Premiera jego kolejnej książki jest wręcz idealną okazją, by przekonać się o co ten cały szum. Jak się później okazało, Zero spełniło wszystkie moje oczekiwania oraz sprawiło, że natychmiast chcę sięgnąć po Blackout.

To, co najbardziej zaimponowało mi w tej powieści, to jej złożoność. Fabuła składa się z kilku rozbudowanych wątków, a akcja toczy się w wielu miejscach na raz. Należy dołożyć do tego kilkudziesięciu bohaterów oraz ciągłe zmiany scenerii. Skaczemy od jednego punktu do drugiego. Raz jesteśmy w gabinecie prezydenta USA, a raz w centrum Wiednia. Mógłby powstać z tego niezły chaos, jednak Marc Elsberg doskonale nad tym zapanował, tworząc jedną, doskonałą całość. Wszystko dokładnie zaplanował i szczegółowo dopracował, dzięki czemu nie ma tu mowy o jakimkolwiek zamieszaniu, czy niezrozumieniu.

Wgłębiając się w fabułę Zero, dowiadujemy się wielu rzeczy o współczesnej technologii. Już na wstępie autor zaznaczył, iż mimo, że jest to fikcja literacka, to od strony technicznej wszystko jest jak najbardziej prawdziwe. Niekiedy wydawać by się mogło, że liczne gadżety, czy rozwiązania technologiczne wspomniane na kartach powieści są niczym wyjęte z powieści sci-fi, jednak one istnieją i to niekiedy od kilku lat. To niesamowite, jak na przestrzeni kilkunastu lat potrafi rozwinąć się informatyka, robotyka i wiele innych dziedzin nauki. To, co kiedyś było jedynie wytworem wyobraźni, teraz staje się rzeczywistością.

Zero czyta się ekspresowo. Autor zabiera nas w zawrotną podróż pełną licznych zaskoczeń i zwrotów akcji. Ta książka jest jak najlepszy film akcji, który trzyma nas w napięciu bez przerwy, do samego końca. Została napisana w taki sposób, że nie jesteśmy w stanie przerwać czytania i zanim się obejrzymy, przewrócimy ostatnią stronę. Podczas tej podróży mamy okazję spacerować ulicami takich miast jak Londyn, Wiedeń oraz Nowy Jork, a Marc Elsberg niczym najlepszy przewodnik oprowadza nas po tych wspaniałych miejscach.

Czytając Zero zadajemy sobie pytanie: czy w XXI wieku coś takiego jak prywatność w ogóle istnieje? W dzisiejszych czasach nie ma mowy o anonimowości, zarówno w internecie, jak i w normalnym życiu. Zewsząd jesteśmy kontrolowani i manipulowani. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele informacji o sobie codziennie udostępniamy. To, na jakie strony wchodzimy, gdzie robimy zakupy, co wyszykujemy w internecie, mówi o nas naprawdę dużo. O naszych gustach, zainteresowaniach, poglądach. Z czasem okazuje się, że Facebook czy Google wiedzą o nas więcej, niż my sami. Myślę, że idealnym komentarzem będzie zdanie, która nasza bohaterka powtarza niemalże co chwilę, a mianowicie Witamy w paranoi!

A kontrola? W świecie będącym jedną wielką siecią kontrola nad własnym życiem to iluzja!

Powieść Marca Elsberga to powieść kompletna. Dopracowana, z zawiłą intrygą oraz pełna niespodzianek. Autor do końca trzyma nas w niepewności i sprawia, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Im bardziej zagłębiamy się w powieść, tym bardziej chcemy poznać jej zakończenie. Austriacki pisarz, tworząc przerażającą wizję inwigilowanego społeczeństwa, ostrzega nas. Jeśli dalej będziemy tak nieostrożni w sieci, doprowadzimy do sytuacji, w której internet przejmie nad nami kontrolę.

A Wy?
Czytaliście już Zero?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

12 komentarzy:

  1. Mam blackout tego autora. I jestem bardzo ciekawa tej książki, bo to moje klimaty. Jak blackout mi się spodoba to na pewno sięgnę po Zero :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie nie zamierzam czytać, mam na oku wiele innych książek a czasu mało 😭
    Może kiedyś 😭
    Zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba gdzieś już słyszałam o tej książce, ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć. Zaciekawiłeś mnie swoją recenzją, więc chętnie po nią sięgnę !:)


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/03/raven.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam żadnej jego powieści, bo kiedyś nie byłam pewna co do thrillerów, ale teraz po prostu je chłonę więc bardzo chętnie przeczytam :D
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna poluję na Blackout i Zero. W końcu będę musiała to przeczytać :D
    Pozdrawiam,
    Jessie
    http://lifting-pages.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, nie czytałam ani Blackout ani Zero, ale na obie już od dłuższego czasu ostrzę sobie ząbki. Bardzo chciałabym je przeczytać, intryguje mnie ta złożoność powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie ciągnie mnie do twórczości tego autora, ale może kiedyś dam mu szansę ;) Chociaż okładki są boskie! Pozdrawiam serdecznie <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko czytam tego typu książki i mam ich na koncie naprawdę mało, ale słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat tego autora, a Twoje recenzja jeszcze to potwierdza, więc raczej dam szansę tej książce. Intryguje mnie ta historia... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej zachęcam do sięgnięcia po Zero. Jestem pewien, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  9. Kurczę, po Twojej recenzji chyba się zdecyduje :)
    tamgdziespadajagwiazdy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam Blackout. Czytałam. Byłam zachwycona. :D Zero też już mam i nie mogę się już doczekać!
    Pozdrawiam,
    http://dikawian2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio wpadła mi w oko i coś mi się wydaje, że będę jej poszukiwać. ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)