niedziela, 17 kwietnia 2016

House of Cards | Pora na serial! #1

Z miłości do seriali... powstała nowa seria!

 


Słowem wstępu...

Szczerze mówiąc, to już od dłuższego czasu myślałem nad wprowadzeniem na bloga recenzji seriali. Nie wiedziałem tylko w jakiej formie to zrobić. Po długich namysłach i kilku próbach doszedłem do wniosku, że rozpoczęcie nowego cyklu będzie najlepszym pomysłem. Chciałbym, aby posty z tej serii pojawiały się w miarę regularnie (ok. raz na miesiąc), ale niczego nie mogę obiecać. Na pewno będę się jednak mocno starać, żeby tak właśnie było.

Jeszcze kilka lat temu pojęcie serial kojarzyło mi się wyłącznie z Klanem i innymi tego typu produkcjami, które oglądamy przy obiedzie, głównie dla zabicia czasu. Myślałem o nich, jako niskobudżetowych, małowartościowych telenowelach, które z taką namiętnością oglądają starsze panie. Dopiero w pewnym momencie uświadomiłem sobie, w jak wielkim błędzie byłem. Seriale to przecież często ogromne przedsięwzięcia, w które zaangażowani są znani reżyserzy i producenci oraz światowej klasy aktorzy. Niejednokrotnie są to wysokobudżetowe produkcje, które swoim zapleczem przewyższają nawet hollywoodzkie filmy. Przy tym potrafią być prawdziwymi dziełami sztuki filmowej...

Około dwa lata temu rozpocząłem moją przygodę z serialami i trwa ona nieprzerwanie do dziś. Na przestrzeni tego okresu uzbierało się kilka godnych polecenia produkcji, na które warto zwrócić uwagę. Właśnie dlatego zapraszam na pierwszy post z cyklu Pora na serial! Na pierwszy ogień postanowiłem wybrać serial, od którego zaczęła się moja miłość do nich, a mianowicie... genialny House of Cards. Zapraszam!


Francis Underwood to doświadczony polityk z wieloletnim stażem. Zbliża się czas obsadzania stanowisk, a on jest jednym z głównych kandydatów na urząd sekretarza stanu. Wszyscy są niemal pewni, że to on zasiądzie na tym stanowisku, dlatego kiedy prezydent nie wybiera go, cały rząd jest zaskoczony, a Francis wręcz wzburzony. Polityk poprzysięga zemstę głowie państwa. Od teraz nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć zamierzony cel.

Tytuł: House of Cards
Twórca: Beau Willimon
Lata: od 2013r.

House of Cards to obecnie jeden z najpopularniejszych seriali na świecie. Możemy go śmiało postawić obok takich sław jak Gra o Tron, czy Breaking Bad. Miliony ludzi śledzi z zapałem historię Francisa Underwooda, a każdy kolejny sezon zbiera coraz większą rzeszę fanów. I trudno się temu dziwić. House of Cards to po prostu genialny serial!

Dzieło Beau Willimona to przede wszystkim świetnie zagrany serial. Zresztą, nie ma się co dziwić, skoro w obsadzie znajdziemy takie gwiazdy jak, zdobywca dwóch Oscarów, Kevin Spacey, czy nagrodzona Złotym Globem Robin Wright. Francis Underwood nie cofnie się przed niczym, włącznie z mobbingiem, manipulacją i oszustwami, by osiągnąć zamierzony cel, a Spacey perfekcyjnie wcielił się w jego rolę. Jako pozbawiony skrupułów i bezwzględny polityk, amerykański aktor prezentuje się niezwykle autentycznie. Stworzył niezapomnianą i jedną z najbardziej charakterystycznych kreacji kina, a już na pewno jedną z najlepszych ról w swojej karierze.

Cała obsada House of Cards gra mistrzowsko i nie ma tu ani jednego słabego ogniwa. Myślę, że to głównie dzięki temu serial jest tak genialny i wyjątkowy oraz zbiera same dobre recenzje. W każdym sezonie inni bohaterowie odgrywają większą lub mniejszą rolę, dzięki czemu nie ma tu mowy o jakiejkolwiek monotonii. Tylko dwie postacie pozostają niezmienne - Francis i Clare, ale w ich wypadku niemożliwym jest znudzenie. Są zbyt ekscentryczni, pewni siebie, nieustępliwi i bezkompromisowi. Tworzą idealną parę, której mimo swojego paskudnego charakteru, kibicujemy z całego serca.

Kiedy dwa lata temu rozpoczynałem pierwszy sezon, nie spodziewałem się, że tak mocno wkręcę się w ten serial. Tak mnie pochłonął, że pierwsze dwadzieścia epizodów pochłonąłem w kilka dni. Z zapartym tchem śledziłem każdy kolejny odcinek, które mimo swojej sporej długości, nie zanudziły mnie ani razu. Losy małżeństwa Underwoodów są tak uzależniające, że nie sposób powstrzymać się od oglądania.

House of Cards to serial pełen polityki, władzy, manipulacji, tajemnic, intryg, korupcji i układów. Ta amerykańska superprodukcja to dzieło unikatowe. To mądre, realistyczne i niezwykle wciągające kino, które pokochały miliony. Tu wszystko jest na najwyższym poziomie: reżyseria, zdjęcia, scenariusz, a przede wszystkim gra aktorska. Każdy sezon jest inny i na swój sposób wyjątkowy. Jeśli raz zaczniesz House of Cards, to nie będziesz już w stanie przestać. Gorąco polecam!

A Wy?
Oglądacie House of Cards?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

PS. Koniecznie dajcie znać, czy mój pomysł na nową serię się Wam spodobał. Jeśli macie jakieś zastrzeżenia lub coś byście poprawili, koniecznie mi o tym napiszcie. W zanadrzu mam jeszcze sporo seriali, z którymi chciałbym się podzielić, dlatego jestem ogromnie ciekawy Waszej opinii :)

14 komentarzy:

  1. "House of cards" to pierwszy serial jaki zacząłem oglądać aktywnie (poza "Doctorem Who" ;)). I od tego czasu coraz więcej seriali oglądam. Ciekawa recenzja, czekam na kolejne. Może znajdę coś dla siebie? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieczęsto sama oglądam seriale, a z kim nie bardzo mam ;D Przynajmniej na razie. Dlatego o tym tylko słyszałam i w sumie nastawiona jestem względem niego neutralnie. Ani mnie jakoś szczególnie nie kusi, ani nie odpycha.
    A seria... w sumie, jak seria, jak chcesz i masz ochotę to twórz :)
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety nie mam czasu na nowe seriale. Moja doba musiałaby być bardziej rozciągnięta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy nie słyszałam o tym serialu. Osobiście nie przepadam za sprawami polityki...obracam się raczej w fantastyce czy s-f.
    Co do twojego pomysłu o recenzjach serialu - rób koniecznie! Może być ciekawie! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/sekretny-swiat-maej-czytelniczki-pytania.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham seriale, wręcz nimi żyje. Prawda jest bardzo bolesna ale chyba więcej nawet oglądam jak czytam :/
    Jednak większości pozytywnych opinii House of cards nie zamierzam oglądać, ponieważ polityka i te sprawy to w ogóle nie moje klimaty :/
    zapiskizgredka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł na serię jest po prostu cudowny! Uwielbiam czytać o serialach :)
    "House of cards" zaczęłam oglądać jakiś rok temu, niestety zrobiłam przerwę w połowie drugiego sezonu. Ale na pewno mam nadzieję wrócić do niego. Masz rację, obsada jest mistrzowska, szczególnie Kevin i Robin <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie koniecznie musisz do niego wrócić! Trzeci sezon jest nieco słabszy, jednak czwarty - klasa sama w sobie :D

      Usuń
  7. Uwielbiam ten serial... czekam teraz na nowy sezon ... naprawdę jestem wkręcona :) Postacie jakie zostały wykreowane i przedstawione widzom ... majstersztyk! :)
    Czekam na Twoje posty! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem lubię odpocząć od fantastyki i dlatego duża część seriali, które lubię krążą wokół tematów polityki, zdrad, zemst itp. House of Cards chciałam zacząć oglądać, ale jak na razie powtarzam sobie - po maturze... :p A jak będzie naprawdę? Mam nadzieję, że naprawdę się za niego zabiorę... Książka także czeka na swoją kolej... :o
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałem - serial polecam serdecznie :D Jeśli nie straszna ci polityka, to oglądaj jak najprędzej. Wierzę, że Ci się spodoba :)

      Usuń
  9. Uwielbiam oglądać seriale i uwielbiam o nich czytać, dlatego pomysł na serię jest świetny! :D
    Jakiś czas temu zaczęłam oglądać House of cards, jednak nie dokończyłam jeszcze pierwszego sezonu. Trzeba przyznać, że jest to serial na wysokim poziomie, ale to chyba po prostu nie moje klimaty, dlatego na razie dam sobie z nim spokój ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja przygoda z serialami zaczęła się daaawno temu (no dobrze, trochę przesadzam), kiedy na Polsacie po raz pierwszy pojawiły się Gotowe na wszystko i Skazany na śmierć ;) W oba seriale wpadłama jak śliwka w kompot.

    A wracając do "House of Cards" - pierwszy sezon rzeczywiście świetny. Drugi też był niezły, ale trzeci nieco opadł z formy. Niestety, to już nie te same emocje. Oglądam teraz czwarty, zapowiada się nieźle - zobaczymy jednak czy twórcom uda się powrócić do dawnej formy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trzeci sezon jest nieco słabszy, jednak czwarty to już zupełnie inna bajka. Klasa sama w sobie :)

      Usuń

Zapraszam do komentowania :)