środa, 6 kwietnia 2016

Wszechświat kontra Alex Woods - Gavin Extence

Bezapelacyjnie jedna z najlepszych książek tego roku.

 


Alex Woods to skromny, spokojny, czasem nieco dziwny chłopiec. Nie ma w nim nic nadzwyczajnego. Wyróżnia go tylko jedna rzecz - w wieku dziesięciu lat został trafiony odłamkiem meteorytu. To wydarzenie przysparza mu sporej popularności oraz kładzie cień na jego dalsze losy. Wychowywany przez samotną matkę, w otoczeniu kota oraz kart do tarota, próbuje wieść w miarę normalne życie. W wyniku zbiegu okoliczności poznaje Pana Patersona - starszego, samotnego człowieka o dość ekscentrycznym usposobieniu. Pomiędzy mężczyznami niespodziewanie rodzi się wielka przyjaźń. Dwie kompletnie różne osoby, których połączyła niespotykana więź - oto bohaterowie debiutanckiej powieści Gavina Extence'a.

Tytuł: Wszechświat kontra Alex Woods
Autor: Gavin Extence
Wydawnictwo: Literackie

O książce Wszechświat kontra Alex Woods było swego czasu bardzo głośno. W 2014r. zrobiła niemały szum na polskim rynku wydawniczym i uzbierała sobie całkiem szerokie grono fanów. Wszyscy się nią zachwycali, a głównego bohatera porównywano nawet do Holdena Caulfielda z Buszującego w zbożu. Muszę przyznać, że sięgając po tę powieść miałem względem niej niemałe oczekiwania. Takie porównania nie mogą być przecież rzucane na wiatr, w odniesieniu do przypadkowych postaci. Czy jednak powieść Gavina Extence'a sprostała moim wymaganiom?

Dzięki pierwszoosobowej narracji historię Alexa poznajemy przez pryzmat swoistego pamiętnika. Chłopak na przestrzeni kilku lat opowiada nam, jakże niecodzienne, opowieści ze swojego dotychczasowego życia. Razem z nim uciekamy przed gnębicielami, poznajemy coraz to nowe zagadnienia astronomii oraz towarzyszymy Panu Patersonowi w codziennych czynnościach. Z biegiem czasu Alex staje się dla nas jak brat, mamy wrażenie, jakbyśmy znali go od urodzenia. Swoją drogą, z naszym głównym bohaterem wcale nie jest się tak trudno zaprzyjaźnić. Alexa Woodsa po prostu nie da się nie lubić.

Książka, mimo że skierowana do młodzieży, porusza bardzo ważne tematy. Samotność, odrzucenie, alienacja, a nawet śmierć. Gavin Extence zawierając tak trudne kwestie na kartach swojej powieści, podejmuje próbę nawiązania rozmowy o nich. Nie boi się ich użycia. Jednak mimo to Extence nie atakuje nas wyszukanymi sloganami, nie wpaja nam swojego sposobu myślenia. Do końca pozostawia nam wolną wolę, chce, abyśmy sami rozpatrzyli pewne sprawy i wyrobili sobie o nich własne zdanie.

Pod przykrywką przyjemnej historii, autor przekazuje nam wiele mądrości i rad, które możemy wykorzystać we własnym życiu. Wszechświat kontra Alex Woods pełen jest filozoficznych przemyśleń, rozważań na temat natury człowieka. To nie jest zwykła obyczajówka, przy której jedynie miło spędzimy czas. To powieść, która niejednokrotnie zmusi nas do refleksji, wzbudzi w nas emocje. Jedno jest pewne - ta książka wywrze na Ciebie niemały wpływ i sprawi, że jeszcze długo nie będziesz w stanie o niej zapomnieć.
Zawsze łatwiej podporządkować się ogółowi, ale wiara w zasady zakłada, że należy robić to, co słuszne, a nie to, co łatwe. Chodzi o wewnętrzną spójność, a to jest coś, co możesz sam kontrolować.
Wszechświat kontra Alex Woods to po wieść piękna, wzruszająca, unikatowa oraz ponadczasowa. To powieść, która uczy, daje wiele do myślenia oraz sprawia, że zaczniemy zastanawiać się nad kwestiami, o których wcześniej nawet byśmy nie pomyśleli. To nie tylko bardzo przyjemna i wzruszająca historia przyjaźni chłopca oraz starszego pana, ale przede wszystkim niezwykle trafne studium ludzkich zachowań i emocji oraz obraz współczesnego świata.
Odpowiedzią na wcześniej zadane przeze mnie pytanie jest oczywiście "TAK!". Wszechświat kontra Alex Woods okazał się przepiękną powieścią o przyjaźni, poświęceniu, samotności i odrzuceniu. Książka sprostała wszystkim moim oczekiwaniom, a nawet je przerosła. Muszę skrycie przyznać, że nie spodziewałem się aż tak genialnej i mądrej powieści. Jestem pewien, że jeszcze nieraz wrócę do tego tytułu, by móc na nowo zakochać się w tej historii.

A Wy?
Czytaliście już Wszechświat kontra Alex Woods?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

16 komentarzy:

  1. Moja przyjaciółka mi ją polecała, ale nie byłam jakoś przekonana. Jednak, twoja recenzja robi swoje! Muszę po nią sięgnąć :)

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamierzam - chyba najpierw musiałam odczekać jak ucichnie ten szum wokół książki. Aby właśnie nie stracić jej piękna i uroku. Jestem bardzo ciekawa książki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja koleżanka polecała mi gorąco i jeszcze ta twoja recenzja! Muszę dorwać tę książkę! Bardzo intryguje mnie motyw z Panem Petersonem ;) Pozdrawiam <3

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Spotkałam się z wieloma krytycznymi opiniami na temat tej książki, a tu proszę - jesteś jedną z nielicznych osób, które napisało pozytywną opinię. Czasami książka wymaga refleksji, by dostrzec prawdziwe wartości :) http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi naprawdę nieźle - będę musiała się nad nią zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaję mi się, że książki o podobnej tematyce pisze również Matthew Quick, ponieważ on także ma w zwyczaju poruszać trudne tematy w bardzo prosty sposób. "Wszechświat kontra Alex Woods" tym bardziej mnie ciekawi i mam nadzieję, że będę miała niedługo okazję tę książkę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gorące nowości (przynajmniej mnie) parzą, dlatego zawsze czekam aż dana pozycja "przestygnie", wydaje się więc, że to dobry moment by sięgnąć po Alexa. Poza tym, intrygują mnie te wątki astronomiczne - wszystko, co związane z kosmosem, biorę po prostu w ciemno :P
    Pozdrawiam
    www.bookish-galaxy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fizyki i astronomii jest w tej książce dosyć dużo, dlatego nie powinnaś być zawiedziona :) Gorąco polecam sięgnąć po Alexa - mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :D

      Usuń
  8. A mnie niestety odrobinę rozczarowała. Spodziewałam się, że mnie rozbawi, będę się zalewała łzami ze śmiechu, a wcale tak nie było. I jest jednak odrobinę przegadana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię książki, które poruszają bardzo ważne tematy, a oprócz tego są unikatowe i wzruszające. To na pewno coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam tyle pozytywnych opinii o tej książce, że od dawna bardzo pragnę ją przeczytać. Na razie nie miałam okazji, ale myślę, że niedługo to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem, że muszę to koniecznie przeczytać, ale nie mogę się jakoś zebrać... Spodziewam się, że będzie tak genialna jak opisałeś i mam nadzieję, że się nie zawiodę :)
    ~Paulina

    OdpowiedzUsuń
  12. Już od dawna mam tę książkę na oku i bardzo chętnie bym ją przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem jej bardzo ciekawa i niedługo mam nadzieję, że ją sobie kupię i przeczytam

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tą książkę dosyć dawno i pokochałam ją, powinnam w końcu zaopatrzyć się we własny egzemplarz i przeczytać ponownie :D
    Pozdrawiam!
    http://lovelybookprincess.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię książki, które dają pole do własnej interpretacji :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)