wtorek, 24 maja 2016

Przewieszenie - Remigiusz Mróz

James Bond po polsku. Część druga

 


W Tatrach grasuje zabójca. Z dnia na dzień pojawiają się kolejne ofiary i wygląda na to, że morderca nie zamierza zaprzestać swoich działań. Sprawą interesuje się Wiktor Forst, który po wydarzeniach na Rosji i Ukrainie ma prawo obawiać się o swoje życie. Uważa, że tajemniczy zabójca ma sporo wspólnego z równie enigmatycznymi Synami Światłości. Zaczyna się polowanie. Czy Bestii z Giewontu uda się osiągnąć zamierzony cel? Czy Forstowi uda się rozwikłać zagadkę i powstrzymać zabójcę?

Tytuł: Przewieszenie
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia

Remigiusz Mróz z każdą kolejną książką zbiera coraz większą rzeszę fanów. Porównywany do mistrzów gatunku, Miłoszewskiego i Krajewskiego, 29-letni autor pisze hit za hitem. Po Ekspozycji jego autorstwa i ja dołączyłem do grona miłośników jego pióra. Nietrudno się zatem domyślić, że miałem spory apetyt, ale także spore oczekiwania względem drugiego tomu, czyli Przewieszenia. Zakończenie pierwszej części sprawiło, że nie mogłem się powstrzymać i niemalże natychmiast sięgnąłem po kontynuację. Było warto.

Jak to zwykle u Mroza bywa – akcja nie zwalnia tu ani na moment. Autor zadbał o to, abyśmy nigdy się nie nudzili, a zrobił to w sposób mistrzowski. Idealnie budując napięcie, pisarz wzbudza w nas ciekawość do tego stopnia, że nie jesteśmy w stanie odłożyć książki na bok. Nie ucieka się przy tym do tanich chwytów, lecz inteligentnie i przemyślanie konstruuje fabułę oraz stopniowo odkrywa przed nami kolejne karty. Oczywiście zakończenie znowu wbija w fotel i sprawia, że jak najszybciej chcemy sięgnąć po kolejny tom. Ale do tego już chyba przywykliśmy…

Podobnie jak w Ekspozycji, i w tej książce mamy sporo pościgów, poszukiwań i zabójstw. Jednak tak jak w pierwszym tomie były one w centrum wydarzeń, tak tu schodzą na dalszy plan. Bardzo mnie to ucieszyło, ponieważ dzięki temu ze zwykłej powieści sensacyjnej zrobił się naprawdę dobry kryminał, przy którym chwilami trzeba się mocno skupić. Przygody Forsta w dalszym ciągu będą mi się kojarzyć z filmami o Jamesie Bondzie, jednak od teraz będzie to skojarzenie jak najbardziej pozytywne.

Jedną z ciekawszych rzeczy, jakie możemy spotkać w Przewieszeniu, jest narracja poprowadzona z punktu widzenia zabójcy. To dość rzadko spotykany zabieg i muszę przyznać, że przypadł mi on do gustu. Pokuszę się wręcz o stwierdzenie, że to właśnie rozdziały napisane z perspektywy Bestii z Giewontu były najciekawsze. Dodawały książce charakteru oraz jeszcze bardziej zwiększały ciekawość czytelnika.

Tym, co zauważyłem i z czego bardzo się ucieszyłem podczas lektury Przewieszenia, jest poprawa stylu Remigiusza Mroza. W Ekspozycji język, jakim posługiwał się autor, chwilami nie do końca mi pasował, często coś mi zgrzytało. Natomiast w tej książce widać znaczącą zmianę na lepsze. Remigiusz Mróz pisze już w poważniejszy i bardziej odpowiedni dla tego typu powieści sposób. Nie mogę się wypowiedzieć na temat całej twórczości Mroza, ponieważ jest to dopiero moja druga książka tego autora, jednak mam nadzieję, że w pozostałych publikacjach jego styl również się poprawił.

Po lekturze Przewieszenia mogę szczerze powiedzieć – tak dobrej kontynuacji się nie spodziewałem. Autor nie tylko poprawił swój warsztat, ale i zastosował wiele ciekawych zabiegów, które bardzo mi się spodobały. Nie dziwię się, że prawa do ekranizacji zostały sprzedane. Trylogia z Forstem to wręcz gotowy scenariusz na film lub nawet serial. Wiadomo, że nie jest to dzieło wybitne i z pewnością nie można go zaliczyć do literatury wysokiej, ale przecież nie po to została ta książka napisana. Ma to być lekka, niezobowiązująca, ale za to piekielnie wciągająca powieść sensacyjna. I w tej roli sprawdza się doskonale.

★★★★★★★

Egzemplarz recenzencki otrzymany od Księgarni Tania Książka (za pośrednictwem Redakcji Essentia). 

A Wy?
Czytaliście już Przewieszenie?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

2 komentarze:

  1. Mi również najbardziej podobał się opis działań sprawcy, jego portret psychologiczny spisany został bardzo szczegółowo i intrygująco. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz bardziej kusi mnie twórczość Mroza. Chyba po nią sięgnę ;)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)