poniedziałek, 20 czerwca 2016

Fobos - Victor Dixen

Reality show w kosmosie?

 


Spośród milionów zgłoszeń wyselekcjonowana zostaje grupa dwunastu nastolatków, którzy wezmą udział w kolonizacji Marsa. Podczas 6-miesięcznej podróży, przy pomocy krótkich randek, będą musieli zadecydować, z kim zwiążą się oraz założą rodzinę po przybyciu na Czerwoną Planetę. Co więcej - każda sekunda ich życia będzie transmitowane na żywo. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być idealne, jednak program Genesis skrywa więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać...

Tytuł: Fobos
Autor: Victor Dixen
Wydawnictwo: Otwarte

Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz usłyszałem o tej książce, nie przekonała mnie ona do siebie. Wręcz odpychała. Reality show? I to jeszcze w kosmosie? Nie chcę nic mówić, ale... zalatuje to trochę kiczem. Pomyślałem sobie jednak później, że przecież nigdy się z czymś takim wcześniej nie spotkałem, więc może warto by dać tej książce szansę? Potraktowałem to jako ciekawe doświadczenie i z takim właśnie nastawieniem przystąpiłem do lektury.

Tak jak wspominałem, nigdy się z takim pomysłem na fabułę nie spotkałem. Jest to coś nowego i bardzo nietypowego. Koncept z jednej strony nieco kiczowaty, jednak z drugiej niezwykle intrygujący. Mimo początkowych zastrzeżeń i wątpliwości, muszę przyznać, że z czasem przestał mi on tak bardzo przeszkadzać. Już mnie tak bardzo nie raził i nie zwracałem na niego większej uwagi. Być może po prostu przyzwyczaiłem się do niego, jednak koniec końców wyszło mi to na dobre.

Fabułę Fobosu poznajemy z punktu widzenia wielu osób. Zarówno tych z Ziemi, jak i uczestników ekspedycji. To według mnie bardzo przemyślane posunięcie, ponieważ w tej historii ważną rolę odgrywa nie tylko to, co dzieje się na statku kosmicznym, ale także to, co ma miejsce na Ziemii. Dzięki takiemu zabiegowi mamy pełen obraz na wszystkie wydarzenia oraz na to, jak one są odbierane przez poszczególne osoby. Oprócz tego, taki motyw niezwykle wzbogaca powieść, a krótkie, urozmaicone rozdziały nadają jej rytm i nie zanudzają czytelnika.

Pisząc tę recenzję nie mogłem nie zwrócić uwagi na pewną rzecz. A mianowicie - tej powieści nie należy brać na poważnie. Pomysł na fabułę, bohaterowie czy poszczególne elementy książki aż wieją tandetą i kiczem. Ale tak właśnie miało być! Fobos nie powstał po to, by coś przekazać, czegoś nas nauczyć, zmusić do myślenia. Został napisany tylko i wyłącznie dla rozrywki. Sam autor zaznacza, że właśnie w takiej kategorii trzeba rozpatrywać jego powieść. Dlatego jeśli nastawiamy się na inteligentną książkę z przesłaniem, na pewno się na Fobosie zawiedziemy. Trzeba po prostu do niego podejść z należytym dystansem i cieszyć się z lektury.

Mimo że cała otoczka książki jest bardzo infantylna i miejscami całkowicie niepoważna, wcale nie oznacza, że tak też została napisana. Victor Dixen posługuje się prostym, acz inteligentnym stylem. Potrafi zainteresować czytelnika, sprawić, że nie będziemy w stanie odłożyć książki na bok. Fobos to także dobrze przemyślana i szczegółowo dopracowana książka. Wielowątkowa, pełna zagadek i intryg, taka, przy której trzeba się skupić.

Fobos Victora Dixena to powieść, do której trzeba podejść z odpowiednim nastawieniem. Przede wszystkim nie należy brać jej na poważnie! Nie jest to książka filozoficzna, a służyć ma głównie rozrywce i odstresowaniu czytelnika. Ja się przy niej świetnie bawiłem. Wydaje mi się, że Fobos sprawdzi się doskonale jako przerywnik pomiędzy cięższymi, wymagającymi myślenia, powieściami. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego i niezobowiązującego, a jednocześnie wciągającego i nietypowego, Fobos będzie dla Was idealny.

★★★★★★★☆☆☆

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.
http://otwarte.eu/

A Wy?
Czytaliście już Fobos?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

15 komentarzy:

  1. A ja chyba będę się upierać przy tym, że ta książka ma przesłanie. Wszystko zostało wyolbrzymione celowo, ale niektóre momenty (jak ten, kiedy na uczelni nie ma wykładów, bo wszyscy oglądają transmisję na żywo) mimo wszystko mnie zszokowały i jednak trochę o nas, podglądaczach, świadczą. Brakowało mi jedynie swego rozau dopracowania, jakie było miejsce w Marsjaninie. Ogólnie Fobosa czytało mi się świetnie, a zakończenie no... nienawidzę go :D! Nie mogę się doczekać drugiej części.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu muszę Ci przyznać rację ;) Nie zwróciłem na to wcześniej uwagi, ale faktycznie niektóre fragmenty coś nam uświadamiają oraz dają do myślenia. Również nie mogę się doczekać drugiej części :D

      Usuń
  2. Już od jakiegoś czasu czaję się na tę książkę i jestem jej niezwykle ciekawa, tematyka wydaje się bardzo niestandardowa:) Reality show w kosmosie rzeczywiście brzmi kiczowato i nieprawdopodobnie, ale z drugiej strony, obecnie mamy reality show o szczegółach życia celebrytów albo porodach w dziczy (nie oglądałam, ale słyszałam i przyznam szczerze, że trochę mnie to przeraziło), więc kto wie? Granice absurdu wciąż się rozszerzają, może kosmos będzie następny;)
    Wybacz dygresję, już wracam do tematu. Książka rzeczywiście brzmi typowo rozrywkowo, ale lubię czasem sięgać po coś takiego i po prostu dobrze się bawić:) I już nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam.
    Pozdrawiam!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś na razie nie mam ochoty na to, aby sięgnąć po tę książkę. Chyba tematyka nie w moim guście :D
    Lubię Twoje recenzje: krótkie i konkretne ;)
    Pozdrawiam !
    Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie mnie interesuje ta książka. Co prawda nie lubię powieści, których akcja toczy się w kosmosie, jednak ta jakoś mnie do siebie przyciąga. Mam nadzieję, że uda mi się ją zdobyć w niedalekiej przyszłości i wreszcie się dowiem, czy było warto ;)

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka, wydaje się ciekawa, niezwykła fabuła to już coś. Na pewno będzie się wyróżniała wśród innych, typowych książek, choć przyznam, że wieje trochę kiczem ^^
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu twojej recenzji postawiłam sobie pytanie : Czy ja w ostatnich miesiącach sięgnęłam po coś lekkiego? Otóż, niestety nie! I właśnie dlatego zaczęłam rozważać zakup tej książki. Nie jestem amatorką science-fiction, ale może to właśnie ,,Fobos'' pomoże mi się przełamać i otworzyć na nowy gatunek. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś, jednak nie należy ona w moich najbliższych planach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Poluję na tą książkę już od pewnego czasu. Wydaje się w sam raz na wakacje, które nieuchronnie się zbliżają - niewymagająca, prosta i przyjemna. Serio, mam na nią ogromną ochotę!
    Choć z drugiej strony z tego co słyszałam wydaje mi się, że ten kicz serio może być pokazany w tej książce celowo. Aż za dobrze znam uczucie, gdy przeglądając kanały w telewizorze nagle znajdujesz jakiś program o, sama nie wiem, najbogatszych psach świata albo tym co która gwiazda powiedziała, zrobiła itd.. Mnie zawsze jednak najmocniej uderza fakt, że ktoś to serio ogląda - przecież jakby ludzie tego nie oglądali, to nie puszczano by tego w telewizji po kilka razy ;-;

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale wiem, że będę chciała przeczytać :) Wydaje mi się, że jest to ciekawa i niecodzienna książka :)

    P.S. Obserwuję ;)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasami potrzebuję takiej lekkiej, rozrywkowej książki jako przerywnika, więc chętnie jej dam szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię, kiedy możemy obserwować wydarzenia z perspektywy wielu osób - to na pewno zachęca mnie do sięgnięcia po tą powieść, ale z drugiej ta fabula... ehhh jakoś mnie nie przekonuje :/ W związku z tym na razie ją sobie odpuszczę, ale może kiedyś w bliżej nieokreślonej przyszłości po nią sięgnę :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostało mi jeszcze jakieś 70 stron do końca i wciąż nie jestem pewna, co sądzić o tej książce - na początku Fobos szedł mi bardzo ciężko, denerwowała mnie zwłaszcza Leonor, która strasznie użalała się nad sobą, nie do końca podobało mi się także to, jak szybko autor wyłożył karty na stół, ale z drugiej strony te szybkie randki w kosmosie potrafią być wciągające. Muszę najpierw skończyć lekturę, żeby do końca wyrobić sobie zdanie :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię czytać książki typowo dla rozrywki, w końcu czemu nie? ^_^ Poprawia mi to nastrój i czerpię z tego wielką przyjemność :D
    Dla mnie reality show w kosmosie nie zalatuje kiczem, raczej odbieram to jako... dość dziwny, ale bardzo intrygujący pomysł :D Powiedziałabym, że pomysłowy pomysł xD Cóż, lubię powieści osadzone akcją w kosmosie, ale powiem Ci, że do Fobosa jednak z jakiegoś powodu nie za bardzo mnie ciągnie. Nie wiem dokładnie dlaczego, tak mi po prostu podpowiada serce :D Ale nie skreślam od razu tej książki i może kiedyś ją przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś ta książka nie przekonuje mnie do siebie... Obecnie czytam książkę o Marsie jako zamieszkałej planecie i jest ona dość ciężka, dlatego na razie nie mam ochoty na tego typu klimaty... ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)