wtorek, 16 sierpnia 2016

Kobiety w kąpieli - Tie Ning

 Subtelna i okrutna jednocześnie.

 


Chińska prowincja drugiej połowy XX wieku. Tiao, jej młodsza siostra, Fan, oraz przyjaciółka, Fei, postanawiają wziąć losy we własne ręce. Trudne sytuacje rodzinne oraz liczne problemy wystawiają dziewczyny na próbę, jednocześnie hartując je. Wspólnie przeżywają młodzieńcze dramaty, smutki, ale i chwile szczerej radości. Kiedy dorastają, każda idzie w swoją stronę. Próbują odnaleźć własną drogę, jednak trudy przeszłości oraz tragedia sprzed lat nie dadzą o sobie zapomnieć...
Tytuł: Kobiety w kąpieli
Autor: Tie Ning
Wydawnictwo: Znak Literanova

Tie Ning - jedna z najbardziej cenionych chińskich pisarzy, dotąd niewydawana w Polsce. Jej Kobiety w kąpieli niezwykle mnie zaintrygowały, ponieważ lubię poznawać inne kultury, a sięganie po powieści z danych regionów, jest do tego według mnie idealną okazją. Dotąd literatura chińska kojarzyła mi się wyłącznie z Mo Yanem, dlatego tym chętniej sięgnąłem po powieść, nieznanej mi wcześniej, Tie Ning. I muszę przyznać - było warto.

Kobiety w kąpieli to przede wszystkim wyraziste postacie. Tiao, Fan oraz Fei to naznaczone rodzinną tragedią oraz młodzieńczymi dramatami kobiety, które próbują odnaleźć siebie. Tie Ning wyśmienicie nakreśliła ich sylwetki, tworząc realistyczne bohaterki z prawdziwymi problemami, wątpliwościami, zmartwieniami, ale i radościami. A my, jako czytelnicy, razem z nimi płaczemy, martwimy się, śmiejemy i mierzymy się z każdą przeciwnością losu. Mimo różnic kulturowych, bohaterki stają się nam niezwykle bliskie. Sprawia to, że pod koniec książki naprawdę ciężko jest się nam z nimi rozstać.

Tie Ning umiejętnie przemyciła w swojej powieści obraz Chin oraz ich społeczeństwa. Mamy okazję poznać Państwo Środka od zupełnie innej strony. Nie tej z kolorowych gazet i ofert biur podróży, a z punktu widzenia przeciętnych mieszkańców. Władza i autorytet Wielkiego Wodza, znaczenie i wpływ religii czy pozycja i traktowanie kobiet w społeczeństwie to tylko niektóre z kwestii, o jakich w niedosłowny sposób opowiada Tie Ning. W Kobietach w kąpieli widzimy Chiny, jakich wcześniej nie znaliśmy.

Rozpoczynając lekturę, nie spodziewałem się, że w takim stopniu mnie ona pochłonie. W Kobietach w kąpieli niewątpliwie jest coś hipnotyzującego. Nie wiem, czy to styl autorki, sposób narracji, czy egzotyka, ale powieść Tie Ning czyta się właściwie jednym tchem. Jest coś pociągającego w odmienności kulturowej oraz oriencie. Coś, co sprawia, że już od pierwszej strony zostajemy oczarowani, a z każdą kolejną chcemy tylko więcej i więcej. Zwyczajnie nie można oderwać się od lektury.

Nie można jednak zapomnieć, że Kobiety w kąpieli to książka o ogromnym bagażu emocjonalnym. To powieść ciężka i wymagająca. Poruszająca trudne tematy oraz zadająca wiele pytań. Pytań, na które sami musimy odpowiedzieć. Co chwile mimowolnie pytamy się co ja zrobił(a)bym w takiej sytuacji?, jak ja bym postąpił(a) na jej/jego miejscu?. Autorka, skłaniając czytelnika do zadawania z pozoru tak prostych pytań, zmusza nas do refleksji, zastanowienia. W ten sposób poprzez lekturę powieści wnikamy wgłąb siebie, lepiej się poznajemy.

Kobiety w kąpieli to piękna, lecz trudna i wymagająca powieść o miłości, młodości i dramacie kobiet. Opowiedziana niespiesznie historia trzech Chinek, wywołuje mnóstwo emocji oraz zadaje wiele niewygodnych pytań. Hipnotyzuje i wciąga od pierwszych stron, a doskonale wyważony styl i wrażliwość autorki fascynują czytelnika. To wielopłaszczyznowa powieść, która urzeka i nie da o sobie zapomnieć jeszcze długo po lekturze. Gorąco polecam!

★★★★★★★★☆☆

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.
http://www.wydawnictwoznak.pl/

A Wy?
Czytaliście już Kobiety w kąpieli?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

6 komentarzy:

  1. Nie czytałam i nie wiem czy po nią sięgnę jakoś nie zbyt mnie zachęciła chyba po prostu nie moje klimaty

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamierzam, zamierzam. Lubię tego typu historie i po nią mam ochotę sięgnąć już od bardzo dawna.

    Pozdrawiam, Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na nią oko od premiery, niestety jeszcze nie trafiła na moją półkę. A po Twojej recenzji widzę, że stratą by było jej "przepuścić" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka wydaje się bardzo interesująca, szczególnie przez jej egzotyczność ;)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zaczęłam zagłębiać się w takie dalekowschodnie klimaty, dzięki książce "Królowie Dary" i chociaż nie czytam literatury obyczajowej, to "Kobiety w kąpieli" mogą być ciekawe właśnie ze względu na chińskie tradycje i kulturę. Zapiszę sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mnie nakręciłeś na tę książkę! Mo Yan, jak dla mnie, jest idealnym skojarzeniem z chińską literaturą ;) Ostatnio też poznałam Yiyun Li i polecam z całego serca. Chętnie dodam do tej krótkiej listy Tie Ning :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)