wtorek, 20 września 2016

TOP 3 Serie młodzieżowe, które mnie rozczarowały

Znane i (nie)lubiane serie młodzieżowe



Z seriami młodzieżowymi jest pewien kłopot - istnieje bardzo dużo prawdopodobieństwo, że się na nich zawiedziemy. Poprzez dobry marketing, kreowane są one często jako bestsellery i książki, które wprost musisz przeczytać. Jest to ten typ literatury, który trafia do mas i jest najchętniej wybierany przez czytelników. Jednak nie zawsze ma to swoje odzwierciedlenie w jakości treści danej książki. Dlatego też przed sięgnięciem po wybraną serię, trzeba się jej dokładnie przyjrzeć i dwa razy zastanowić, czy faktycznie może to być coś wartego naszej uwagi. Jednak nie zawsze udaje się trafić. Swego czasu czytałem bardzo dużo wszelkiego rodzaju serii młodzieżowych i część z nich niestety nie trafiła w mój gust. Zwyczajnie mnie rozczarowała.

Wszystkie trzy serie, o których dzisiaj piszę, czytałem w całości (tzn. wszystkie wydane w Polsce aktualnie części). Oprócz nich jest oczywiście wiele cyklów, których pierwszy tom mi się nie podobał i nie sięgnąłem po kolejne, jednak nie o nich dzisiaj mowa. Pragnę jednak zaznaczyć, że rozpatruję te serie wyłącznie w kategorii książek skierowanych do młodzieży. Powieści, które miały mi dostarczyć przede wszystkim rozrywki. Nie spodziewam się po nich nie wiadomo czego, ani nie mam wygórowanych oczekiwań. Jeśli w jakiś sposób mnie zawiodły, oznacza to, że jak na swoją kategorię, były po prostu rozczarowujące.



Piąta fala
Rick Yancey

W tym przypadku nie mogę powiedzieć, że jest to seria beznadziejna. Jest po protu do bólu przeciętna. Popularny motyw, jakim jest inwazja kosmitów, został tym razem wpleciony w ramy powieści młodzieżowych. Z jednej strony to ciekawy pomysł, jednak z drugiej traci na tym sama realizacja. Wszystko tu jest takie ugładzone i grzeczne na potrzeby młodzieżowego odbiorcy, przez co kompletnie brakuje realizmu. Co więcej, skoro jest to poniekąd science fiction, to dlaczego nie ma tu ani krzty tego "science"? Niezbędne dla tego gatunku, podłoże naukowe, w tym przypadku wręcz nie istnieje. Oprócz tego, miałem wrażenie, jakby autor nie do końca wiedział, do czego zmierza. Cała historia jest bardzo chaotyczna, co jeszcze bardziej nas od niej odrzuca.
Na uwagę zasługują dwie rzeczy - ciekawie poprowadzona narracja (z punktu widzenia trzech osób) oraz dość lekki i przyjemny styl autora. Sprawia to, że książki czyta się dość szybko i przyjemnie, a nawet jeśli nie utkwią nam dłużej w głowie, to w sumie... niewielka strata.



Niezgodna
Veronica Roth

Piekielnie wciągająca, lecz niezwykle płytka seria. Napakowana akcją historia z jedną z najbardziej irytujących i bezmyślnych głównych bohaterek. Tris to oficjalnie najgorsza postać w literaturze młodzieżowej - tak niesamodzielnej, niezdecydowanej i denerwującej bohaterki do tej pory nie spotkałem. Ta trylogia nie wnosi nic nowego do świata literatury i tylko powiela, znane już wszystkim motywy. W znaczącym stopniu inspirowana Igrzyskami śmierci, bazuje na tym, co ludzie znają, lubią i chętnie kupują. Pierwsza część jest w miarę znośna, jednak z tomu na tom jest coraz gorzej, a zakończenie zostawia po sobie jedynie rozczarowanie.
Jednym z niewielu plusów tej serii jest to, że czyta się ja bardzo szybko. Mimowolnie angażujemy się w losy bohaterów i chcąc, nie chcąc pragniemy poznać, jak zakończą się ich losy.



Więzień labiryntu
James Dashner

Seria z kompletnie niewykorzystanym potencjałem. Pierwszy tom, a zwłaszcza jego zakończenie, dawał nadzieję na naprawdę dobrą trylogię. Nuta tajemniczości i niewiedza sprawiły, że chcemy odkryć wszystkie tajemnice oraz poznać ten świat. Jednak, gdy przychodzi co do czego - ciekawość zostaje zastąpiona rozczarowaniem. Wraz z rozpoczęciem drugiego tomu, wszystko zaczęło się psuć. Mam wrażenie, że autor nie miał pomysłu na kolejne części, dlatego wciskał do nich wszystko, co możliwe. Widać to zwłaszcza w Próbach ognia, w których nic do siebie nie pasuje, a o logice możemy jedynie pomarzyć. Szkoda, bo zapowiadało się naprawdę dobrze...
Na uwagę zasługuje jedynie język, jakim posługują się nasi bohaterowie. Osobliwy slang to jedna z niewielu rzeczy, jakie udała się autorowi. Do tej pory pamiętam niektóre powiedzenia czy poszczególne frazy wypowiadane przez postacie.

Czytaliście którąś z tych serii?
Sięgacie po cykle młodzieżowe?

Piszcie w komentarzach :)

16 komentarzy:

  1. Czytałam 1 tom Piątej fali i Niezgodnej. Obie z tego co pamiętam oceniłam na 7/10, ponieważ nie było to nic ambitnego, ale przyjemnie mi się je czytało. Do Więźnia jakoś nigdy za bardzo mnie nie ciągnęło, wystarczy mi film. Miałam co prawda chwilę, w której bardzo chciałam go przeczytać, ale szybko to minęło. Też mam kilka popularnych książek, na których się zawiodłam :(
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak właściwie to nie sięgnęłam po żadną z tych serii. Miałam w rękach pierwszy tom "Piątej fali", na dodatek w oryginale, ale po kilku rozdziałach jakoś... zapomniałam o tej książce. Już dawno temu, świadoma tego marketingu i całej maszynerii reklamy unoszącej się nad wychodzącymi masowo już seriami młodzieżowymi, zaprzestałam się nimi interesować. Jasne, czasem są idealną odskocznią, ale nigdy nie spodziewam się po nich wiele, a zazwyczaj dostaję jeszcze mniej. Może to kwestia schematów i komercji, a może tego, że jestem już na takie książki zwyczajnie za stara.
    No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak pożyczyć mniej rozczarowań w przyszłości. ;)

    Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak bardzo ja nie lubię Niezgodnej... napisana jakoś sztucznie. Główną bohaterka jest tragiczna. Romans napisany jakby był najważniejsza rzeczą w całej trylogii a Cztery jet tak słodki ze aż mdły. Fuuu.
    A Więźnia labiryntu bardzo lubię. Piąta fale czytałam, ale tylko pierwsza część. Jednak jestem ciekawa reszty. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Na całe szczęście, nie czytałam żadnej. :D Oglądałam jedynie Niezgodną (słabość do Theo :3) ale książki nigdy mnie nie intrygowały. Dlatego nawet nie mam zamiaru po nie sięgać. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam wszystkie te trylogie, ale trzeci tom Piątej fali oraz Wierna wciąż przede mną. Najbardziej jestem bezapelacyjnie rozczarowana Więźniem labiryntu, bo w pewnym momencie zaczynał się zapowiadać na naprawdę intrygującą trylogię dla młodzieży, a skończyło się jak się skończyło. Nijako, nieprzemyślanie, połowa wątków nie została rozwiązana, jakby autor zupełnie stracił pomysł na to, co zrobić z bohaterami. W Piątej fali bardzo podobał mi się pierwszy tom, drugi już dużo mniej (chociaż duża zasługa w tym narracji Ringer, której nie lubię), autor zaczął strasznie komplikować sprawę z tymi kosmitami i w sumie niewiele już z tego nawet pamiętam, nie wiem, czy sięgnę po trzeci tom. A Niezgodna... cóż, czytałam ją w drugiej klasie gimnazjum, jakieś sześć lat temu i wtedy to było dla mnie arcydzieło xD Jedyną podobną książką na rynku wtedy były jeszcze Igrzyska śmierci, a ja zakochałam się w dystopii i chciałam więcej. Teraz z tego wyrosłam, dlatego boję się sięgnąć po Wierną, bo pewnie mi się nie spodoba, a szkoda niszczyć tak sentyment.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  6. Piątej Fali nie czytałam, ale chciałam, chyba jednak dobrze, że zapoznałam się z Twoją opinią, bo pewnie bym się tylko przejechała na niej. Zgadzam się co do serii Niezgodna i co do Tris (seria jak seria, ale Tris to porażka na całej linii). Chociaż ja akurat uważam, że zakończenie było całkiem niezłe, czy raczej trudno wymyślić inne, bardziej sensowne. Słyszałam sporo dobrego o Więźniu labiryntu i nawet początkowo chciałam przeczytać, ale teraz już mniej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie czytałam żadnej z tych serii. Oglądałam jednak ich ekranizacje. Piątą falą byłam rozczarowana na maksa, Niezgodna i Więzień natomiast bardzo mi się podobały <3
    Pozdrawiam,
    Donka.reads

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam książki młodzieżowe. Mam wielką chęć na serię "Piąta fala". Szkoda, że w Twoim odczuciu wypada tak blado i przeciętnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Poznałam już Niezgodną i Więźnia Labiryntu. Pierwsza była nawet interesująca, chociaż Wierna nie za bardzo do mnie trafiła.
    Natomiast seria o Więźniu Labiryntu w ogóle mi się nie podobała. No, może z wyjątkiem charakterystycznych zwrotów :)
    Więc tak, podzielam twoje zdanie!
    MÓJ BLOG - zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  10. "Niezgodnej" szczerze nienawidzę, a przeczytałam tylko dwa pierwsze tomy. Większość decyzji podejmowanych przez główną bohaterkę była dla mnie totalnie irracjonalna, a Cztery był aż do bólu nijaki.
    Pierwszy tom "Piątej fali" czytałam... I właściwie nie do końca pamiętam o czym on był oraz czy mi się podobał. "Więzień labiryntu" w ogóle nie przypadł mi do gustu. Może i sporo się w nim działo, a pomysł był interesujący, ale książka w żaden sposób nie nie kupiła, a wręcz wynudziła na śmierć.

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie "Niezgodna" spodobała się właśnie ze względu na zakończenie. Natomiast przeciąganie tej serii dodatkiem "Cztery" jest już według mnie przesadą, więc nie mam zamiaru sięgać po tę książkę.
    Zgadzam się w pełni co do "Więźnia labiryntu", zmarnowany potencjał, a szkoda, bo pomysł był naprawdę ciekawy. Thomas i Theresa nieustannie mnie irytowali, a zakończenie nie zrobiło żadnego wrażenia, po prostu rozczarowało i wydawało mi się naiwne. No i dla mnie ten slang był niestety kolejną wadą, więc koniec końców bardzo zawiodłam się na tej trylogii.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chętnie sięgam po książki młodzieżowe, miło przy nich spędzam czas, tym bardziej, że później mogę o nich dyskutować z moimi dziećmi. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam żadnej z tych serii, ale mam zamiar sięgnąć po "Niezgodną". Wiem, że niektórym ta seria się podoba, więc może i mi się spodoba :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy tom "Piątej fali" bardzo mi się podobał, bo wtedy było to dla mnie coś nowego, ale drugi był trochę gorszy. Trzeci już wyszedł i zapewne go przeczytam, bo jestem ciekawa zakończenia, ale nie spodziewam się fajerwerków.
    "Niezgodna" faktycznie ma tendencję spadkową - chociaż mi zakończenie się podobało, ale ja jestem dziwna ;)
    "Więzień labiryntu" to jest dla mnie coś pośredniego. Jest to seria, która mi się podoba, ale szału nie ma. Trochę mnie denerwuję, że autor nie wyjaśnił wszystkiego w trzech tomach, piszę kolejne części :/
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znoszę Piątej fali. Wprawdzie oceniłam ją na 6/10, ale nie lubię jej tak bardzo właśnie przez to, że została spartaczona. Tak jak piszesz, jest przeciętna. Poza tym z tak irytującą główną bohaterką nie można zajść daleko... A Więźnia mam na półce, więc się boję...

    Pozdrawiam, Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  16. Żadnej ie czytałam, więc trudno mi się wypowiadać na ten temat, zwłaszcza, że młodzieżowe serie już dawno nie goszczą na moich półkach :x
    Pozdrawiam, LeonZabookowiec

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)