wtorek, 13 września 2016

Trawers - Remigiusz Mróz

Godny finał Trylogii z Komisarzem Forstem

 


Na szlaku prowadzącym na Czerwone Wierchy zostają odnalezione zwłoki turysty i wszystko wskazuje na to, że Bestia z Giewontu wróciła. Sprawę komplikuje jednak pojawienie się w Kościelisku grupy uchodźców, która wchodzi w konflikt z tamtejszą społecznością. Z czasem pojawią się kolejne ofiary, a wraz z nimi rodzi się coraz więcej pytań bez odpowiedzi. Dokąd doprowadzi śledztwo prowadzone przez Dominikę Wadryś-Hansen?

Tytuł: Trawers
Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Filia

Po zakończeniu Przewieszenia wprost nie mogłem się doczekać, aż sięgnę po kolejny tom. Autor zostawił nas w takim momencie, że nie było możliwości, bym nie przeczytał kolejnej części. Tyle niepozamykanych wątków oraz niedokończonych spraw narobiło mi wielki apetyt, ale także sporo oczekiwań. Na szczęście Remigiusz Mróz podołał, a Trawers - nie zawiódł.

Podobnie jak poprzednie tomy, Trawers przepełniony jest akcją. Jednakże tym razem - z umiarem. Wszystko zostało dokładnie przemyślane, dzięki czemu nie ma tu żadnych niepotrzebnych elementów "pod publiczkę". Znalazło się miejsce zarówno na pościg, jak i chwilę uspokojenia. Ciąg przyczynowo-skutkowy ani raz nie zostaje zachwiany, a każde wydarzenie ma swoje uzasadnienie. Sprawia to, że powieść czyta się właściwie jednym tchem.

Tym, co jest jednocześnie zmorą i zaletą tej powieści, to jej aktualność. Nie ulega wątpliwościom, że akcja ma miejsce w czasach współczesnych (ba, w bieżącym roku), gdyż autor niejednokrotnie odnosi się do sytuacji politycznej naszego kraju oraz porusza, obecnie popularne, tematy. Trybunał konstytucyjny czy kryzys uchodźczy to tylko niektóre kwestie, jakie wplata w swoją powieść Remigiusz Mróz. Kiedy czytamy tę książkę dzisiaj, taki zabieg faktycznie może być dobry - jest swego rodzaju puszczeniem oka do czytelnika. Jednak, gdy ktoś sięgnie po Trawers za jakiś czas, powiedzmy dwa lata, te tematy nie będą już takie aktualne. Mało kto będzie wręcz o nich pamiętał.

W tym tomie bardzo dogłębnie przyglądamy się psychice naszych bohaterów. W poprzednich częściach poznaliśmy ich charakter, jednak teraz skupiamy się bardziej na ich portretach psychologicznych. Autor poświęca sporo czasu sferze uczuciowej swoich postaci, dotyka najdelikatniejszych strun ich podświadomości. Wręcz obnaża ich przed czytelnikami. Dzięki temu bohaterowie nie są już tacy jednopłaszczyznowi, stają się bardziej ludzcy, a nam łatwiej jest ich zrozumieć.

Powieść Remigiusza Mroza, jako finał trylogii, jest kumulacją wszystkich występujących wcześniej wątków. Przez poprzednie dwa tomy intryga powoli nabierała tempa, a sieć powiązań stale się rozrastała. Sprawiło to, że w ostatnim tomie jest mnóstwo otwartych wątków oraz niedokończonych spraw. Naprawdę ciężko było z tego wybrnąć, ale autor poradził sobie. Sprytnie wszystko powiązał oraz pozamykał, co dowodzi tylko, jak dobrym pisarzem jest Remigiusz Mróz.

Trawers Remigiusza Mroza to godny finał Trylogii z Komisarzem Forstem. Absorbujący i wciągający do granic możliwości, a jednocześnie umiarkowany i miejscami nadzwyczaj spokojny. Autor nareszcie pozwolił nam wejść do podświadomości bohaterów, dzięki czemu w pełni ich poznajemy. Inteligentnie poprowadzona akcja w połączeniu z bogatą siecią intryg i powiązań, to gotowy przepis na dobrą powieść sensacyjno-kryminalną, jaką jest Trawers. Ta trylogia zasłużyła na taki finał.

★★★★★★★☆☆☆

Czytaliście już Trawers?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten tom! Chociaż już na jego początku domyśliłam się, kto jest Bestią to i tak nie odebrało to frajdy w czytaniu :D
    find-the-soul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno zakupiłam "Kasację", czyli pierwszą książkę tego autora, którą mam przyjemność aktualnie czytać. Jako osoba nieprzepadająca za kryminałami oraz autorami z Polski, tą pozycją jestem zachwycona i zapewne na tej jednej lekturce się nie zakończy! :)


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/09/gdziestamwszczesliwymmiejscu.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja powiem tyle – nie mogę się doczekać, aż przeczytam. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Książek Remigiusza Mroza jeszcze nie czytałam, od jakiegoś czasu mam je jednak w planach. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To dobrze, że w Polsce tworzy się tak dobre serie. Mam nadzieję, że uda mi się po twórczość Mroza w końcu sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po fenomenalnej serii z Chyłką byłam pewna, że sięgnę po trylogię z Forstem i ostatnio wreszcie udało mi się przeczytać "Ekspozycję". I to zakończenie... długo nie wytrzymam bez "Przewieszenia" :D A "Trawers" tym bardziej ciekawi mnie aktualnością tematów - o aferze wokół Trybunału można długo dyskutować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne zakończenie. I to przeplatanie wątków, jestem kupiona. Chociaż to nic nowego jeśli o Mroza chodzi. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam. Zachwycalam się. Zalowalam, bo to już koniec. Ale zgadzam się w stu procentach- takiego zakończenia dla tej historii pragnalby sam Forst :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Ekspozycję" przeczytałam i już nie mogę doczekać się kontynuowania trylogii :)
    Pozdrawiam!
    https://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)