wtorek, 18 października 2016

Jesienny Tag Książkowy

Pięć książek idealnych na jesień

 


Jesień zdecydowanie nie jest moją ulubioną porą roku. Preferuję znacznie cieplejsze okresy, dlatego wszechobecny chłód, potężny wiatr i ciągłe ulewy do mnie nie przemawiają. Ta pora roku ma jednak jedną zaletę - jest wymarzonym czasem na czytanie. W mroźne dni możemy bez problemu zakopać się pod kocem, gdzie mróz nas nie dosięgnie, a my będziemy mogli w spokoju oddać się zaczytaniu. Właśnie dlatego, będąc w jesiennej aurze, postanowiłem wykonać tag, który swoimi pytaniami nawiązuje do tej pory roku. Podpatrzyłem go u Olgi z Wielkiego Buka, a stworzony został przez Książkopatię. Nikt mnie do niego nie nominował, jednak pytania są naprawdę ciekawe, dlatego i tak zdecydowałem się go wykonać. Zapraszam do lektury!


Kocyk, herbata i książka, czyli powieść idealna na jesienne wieczory.
 

Nie ma co ukrywać - głównym powodem, dla którego wybrałem tę książkę, jest fakt, że... właśnie ją czytam. I potwierdzam - Wszystko, co lśni to idealna powieść na jesienne wieczory. Klimatyczna, genialnie napisana i piekielnie wciągająca. Nie dajcie się przestraszyć gabarytom (ponad 900 stron) - jej zawartość warta jest każdej poświęconej chwili. Co więcej, im bliżej końca, tym bardziej nie chcemy, by książka się kończyła. Już teraz mogę Wam to powiedzieć - to jedna z najlepszych powieści, jakie czytałem. Monumentalne, wybitne dzieło!



Kalosze i kałuże, czyli książka, która zapewniła Tobie wiele frajdy.


Niezwykle przyjemna i lekka, a jednocześnie inteligentna powieść. Gavin Extence stworzył jednego z najlepszych bohaterów literatury młodzieżowej - Alexa Woodsa. Z biegiem czasu staje się on dla nas jak brat, mamy wrażenie, jakbyśmy znali go od urodzenia. Tego chłopaka po prostu nie da się nie lubić. Wszechświat kontra Alex Woods nie jest zwykłą obyczajówką, przy której jedynie miło spędzimy czas. To powieść, która niejednokrotnie zmusi nas do refleksji oraz wywoła silne emocje.



Hulający wiatr, czyli powieść, która targała Twoimi emocjami.


Szczepan Twardoch to jeden z moich ulubionych pisarzy, a jego książki wiele dla mnie znaczą. Nikt, tak jak on, nie potrafi wzbudzić we mnie najgłębszych oraz najbardziej skrywanych emocji. Jego powieści są ciężkie i trudne, dlatego nie do każdego trafiają. Do mnie w pełni przemawiają, a najlepszym tego przykładem jest Morfina, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mimo że czytałem ją kilka miesięcy temu, ciągle nie mogę przestać o niej myśleć. Wybitna powieść.



Deszczowa pogoda, czyli ogromny wyciskacz łez.
 

Nie jestem typem osoby, która wzrusza się podczas czytania, jednak ta książka naprawdę mnie poruszyła. Motyl to z pozoru prosta opowieść o kobiecie chorej na Alzheimera, jednak za tą historią kryje się znacznie więcej. To dramatyczna powieść, w której każdy odnajdzie cząstkę siebie. Szczera, prawdziwa i nie grająca w tani sposób na uczuciach czytelnika. Nie sposób przejść obok tej książki obojętnie.



Złota polska jesień, czyli królowa trzeciej pory roku!


Bez wątpienia, jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tej jesieni. Kilka miesięcy temu Jakub Małecki zachwycił mnie swoim Dygotem, który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Ślady natomiast są potwierdzeniem klasy oraz kunsztu literackiego autora. Jakub Małecki utrzymał poziom, pisząc kolejną, równie genialną, książkę. Realizm magiczny, niezwykły klimat, poetyki język - to wszystko sprawia, że Ślady są jak baśń, w której czytelnik zakochuje się od pierwszej strony.

Do tagu nominuję:
Sunny z bloga Sunny Snowflake
Martę z bloga Let's read books
Arancione z bloga Książkoholizm Postępujący 
Judytę z bloga House of Readers
Natalię z bloga Fantastic books
 

I to już koniec!
Mam nadzieję, że moje odpowiedzi Wam się podobały.
Koniecznie dajcie znać, czy czytaliście lub zamierzacie przeczytać którąś z tych powieści :)

10 komentarzy:

  1. 900 stron? Pfff, ja teraz czytam klocka mającego ponad 1100 XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę się obawiam Wszystko, co lśni, bo takie monumentalne dzieło naprawdę może przerazić czytelnika, zwłaszcza jeśli tematyka wydaje się być obca, ale jesteś już kolejną osobą, która uważa, że ta powieść jest warta każdej chwili spędzonej na czytaniu i będę musiała w końcu się za nią zabrać. Interesuje mnie również Motyl, bo wydaje się być niebanalną historią, którą każdy powinien przeczytać.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie cegiełki są właśnie idealne na jesienne wieczory :D Słyszałam, że Eleanor Catton ma się pojawić na targach w Krakowie, więc wykorzystam tę okazję, żeby zakupić "Wszystko, co lśni". Jestem bardzo ciekawa tej książki, w końcu nie bez powodu musiała dostać nagrodę Bookera. "Ślady" prawdopodobnie niedługo zacznę czytać, naprawdę nie mogę się doczekać lektury. Po "Dygot" również chciałabym sięgnąć, więc jeśli spodobają mi się "Ślady", to ta książka będzie następna w kolejności do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja swoje wieczory spędzam obecnie z 3 książkami. Jest to "Prawo Mojżesza", "Lalka" i "Rok 1984". Nie ukrywam, że chciałabym w końcu przestać coś czytać z obowiązku i zacząć czytać sama od siebie. Mam już dość lektur..
    Ale jak tylko skończę czytać lektury, to chętnie wybiorę jakąś z książek przedstawionych tu przez Ciebie :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż... nie znam żadnej, ale dwie z nich mam w planach: "Wszystko co lśni" oraz "Wszechświat kontra Alex Woods". W przypadku pierwszej owe gabaryty trochę mnie przerażają, ale już się nauczyłam, ze nie ma co się bać cegiełek, bo większość z tych co przeczytałam była świetna. Natomiast powieść Extence'a mam w planach od bardzo, bardzo dawna, ale cały czas odkładam lekturę.
    Szalenie dziękuje za nominację :D
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kilka z tych pozycji sama mam w planach czytelniczych :)
    Bardzo fajny TAG, ja również nie lubię jesieni, jednak sprzyja ona czytaniu, to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny tag :)
    Jednak na "Ślady" patrzeć nie mogę :x

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za nominację :)
    Żadnej z wymienionych przez Ciebie powieści jak na razie nie czytałam, ale w kolejce już czekają „Ślady” oraz „Wszystko co lśni”, a pozostałe mam w dalszych planach. Książka Catton trochę odstrasza swoją grubością (weź coś takiego ze sobą do szkoły -,-'), niemniej mam nadzieję, że niedługo się wreszcie za nią wezmę. W pierwszej kolejności jednak muszę skończyć „W 20 lat później” Dumasa i przeczytać „Folwark zwierzęcy” do szkoły ;)

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za nominację, tag chętnie zrobię.
    Przy okazji, nominowałam Cię do lba. :)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, nie znam żadnej z tych książek. Ale mam ochotę na "Wszystko, co lśni". Myślisz, że warto przeczytać?

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)