środa, 28 grudnia 2016

Podsumowanie miesiąca | Grudzień 2016

Ostatnie podsumowanie miesiąca w tym roku.



Ciężko w to uwierzyć, ale właśnie mijają ostatnie dni tego roku. Koniec grudnia to dla mnie czas refleksji i zadumy, kiedy wspominam najprzyjemniejsze rzeczy, jakie spotkały mnie na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy. Zimowa aura oraz świąteczny klimat sprzyjają temu, by choć na chwilę zatrzymać się i oddać zamyśleniu. Warto wtedy zwolnić, nigdzie nie spieszyć, a jedynie zrelaksować się, nie myśląc o zbędnych rzeczach... Mimo że w tym roku, głównie przez obowiązki szkolne, początek miesiąca był dość zabiegany, to i tak udało mi się znaleźć chwilę dla siebie. Może i ucierpiał na tym blog, jednak każdemu należy się czasem chwila wytchnienia...


W grudniu przeczytałem:
  • Krótka historia siedmiu zabójstw - Marlon James ★★★★★★★★☆☆ (recenzja wkrótce)
  • Proces - Franz Kafka ★★★★★★★☆☆☆
  • Harry Potter i Przeklęte dziecko - J.Tiffany, J. Thorne, J.K. Rowling ★★★☆☆☆☆☆☆☆
  • Instytut - Jakub Żulczyk ★★★★★★☆☆☆☆
  • Szklany klosz - Sylvia Plath ★★★★★★★☆☆☆
  • Mam na imię Lucy - Elizabeth Strout ★★★★★★★★☆☆

Najlepsza książka:
Mam na imię Lucy Elizbeth Strout. Skromna, wysmakowana, delikatna powieść, do której niejednokrotnie będę wracać. Nie spodziewałem się, że ta książka tak bardzo mi się spodoba.

Najgorsza książka:
Harry Potter i Przeklęte dziecko. Moje przypuszczenia niestety się sprawdziły - to była naprawdę rozczarowująca lektura. Rzekomy "powrót do dzieciństwa" zdecydowanie się nie udał, a jedynie przysporzył sporo irytacji i nerwów.


W grudniu obejrzałem:
  • Moja łódź podwodna ★★★★★★★☆☆☆
  • Drogówka ★★★★★★★★☆☆
  • Melancholia ★★★★★★★★☆☆
  • Trzy kolory: Czerwony ★★★★★★★★☆☆
  • Blue Velvet ★★★★★★★★☆☆
  • Pod mocnym aniołem ★★★★★★★☆☆☆
  • Marina Abramović: Artystka obecna ★★★★★★★☆☆☆
  • Frida ★★★★★★★☆☆☆
  • Wszystko za życie ★★★★★★★★☆☆
  • Na zawsze Laurence ★★★★★★★★☆☆
  • W głowie się nie mieści ★★★★★★★☆☆☆
  • Holy Motors ★★★★★★★☆☆☆

Najlepszy film:
Żaden film nie wyróżnił się specjalnie na tle pozostałych, jednak warto zwrócić uwagę na Trzy kolory: Czerwony, Melancholię oraz Drogówkę.

Najgorszy film:
Wszystkie filmy były umiarkowanie dobre lub nawet bardzo dobre, dlatego nie jestem w stanie wybrać najgorszego.


Na blogu pojawiły się recenzje książek:

Pozostałe posty:

TBR na styczeń:
  • Lalka - Bolesław Prus
  • Portret Doriana Graya - Oscar Wilde
  • Zabić drozda - Harper Lee


Dodatkowo:
  • Zacząłem pisać dla portalu Kultura do góry nogami. Mimo że dołączyłem do nich już jakiś czas temu, to zapomniałem Wam o tym wcześniej napisać. To jedna z najlepszych stron poświęconych kulturze, jakie znam, a w dodatku prowadzona jest przez wspaniałych i szalenie ciekawych ludzi. Cieszę się, że mogę tam pisać, bo to dla mnie nie tylko kolejne doświadczenie, ale i możliwość rozwoju oraz poszerzania własnych horyzontów. W swoich tekstach nie będę ograniczać się jedynie do książek, dlatego jeśli jesteście zainteresowani, czym jeszcze się pasjonuje, zapraszam na stronę Kultury do góry nogami oraz fanpage mojego bloga na facebooku, gdzie co jakiś czas będę udostępniać linki do niektórych tekstów.

Jak spędziliście grudzień?
Ile książek udało się Wam przeczytać w tym miesiącu?

Piszcie w komentarzach :)

7 komentarzy:

  1. Oj tak, ten "Potter" to w gruncie rzeczy nic dobrego XD
    Ile mi się udało przeczytać...? Jeszcze nie wiem, grudzień się przecież nie skończył :D Liczę, że uda mi się jeszcze 1,5 przeczytać.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam Harrego Pottera i ta "ósma część" nie była taka zła xD Ile Ty oglądasz filmów? :O Ja to chyba ze trzy obejrzałam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po "Przeklęte dziecko" na pewno nie sięgnę, nie rozumiem idei pisania takich dodatków (tzn. wiadomo, dla autora to zysk, ale w oczach większości czytelników raczej dobrze to nie wygląda), poza tym słyszałam, że J.K.Rowling tak naprawdę miałam niewielki wkład w pisanie tej książki i tylko nadzorowała to, co tworzyło dwóch innych autorów, a to jej nazwisko jest najbardziej widoczne na okładce...
    "Zabić drozda" uwielbiam - jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku i też jeden z moich ulubionych klasyków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Instytut" bardzo chciałabym przeczytać :) Tak samo jak "Zrób mi jakąś krzywdę" tego autora :)
    Gratuluję wyniku! :) I nowej... współpracy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarówno miesiąc, jak i rok u mnie minął raczej pod znakiem nauka języków obcych i pisanie wypracowań na język polski także za wiele nie przeczytała. Gratuluję Ci wyniku i nowej współpracy, bo to zawsze przyjemne doświadczenie :) Ja mam postanowienie oglądać trochę więcej filmów w nowym roku, więc zobaczymy czy się ziści. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam Iside out chyba już trzykrotnie ( dobrze jest mieć dziecko jako wymówkę do bezkarnego oglądania animacji) i przyznam, że to jedna z ciekawszych bajek jakie oglądałam.
    Cieszę się, że "Mam na imię Lucy" Ci się podobało, rewelacyjna książka, skromna i delikatna i zostaje na długo.

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, "Przeklęte dziecko" zdecydowanie jest przekrzyczaną, rozczarowującą książką :(

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)