wtorek, 13 grudnia 2016

TBR | Zima 2016

Moje zimowe plany czytelnicze.

 


Aż trudno uwierzyć, że to już grudzień. Ledwie przed chwilą robiłem plany czytelnicze na styczeń, a tymczasem nieuchronnie zbliża się 31 grudnia - czas wszelkich podsumowań i rozliczeń minionego roku. Naprawdę nie mogę uwierzyć, jak szybko minęło te 12 miesięcy... Niemniej jednak, czas płynie dalej, a my nie mamy na to żadnego wpływu, dlatego nie można się tym zbytnio przejmować i po prostu robić swoje. Tradycyjnie, jak przy okazji każdej rozpoczynającej się  pory roku, zrobiłem orientacyjną listę książek, po które zamierzam sięgnąć przez najbliższe trzy miesiące. Jesienne zestawienie możecie zobaczyć TUTAJ, a tymczasem zapraszam do lektury wydania zimowego.

Jednak najpierw - rozliczenie jesiennego TBR'u:

Przeczytane:
  • Król - Szczepan Twardoch
  • Ślady - Jakub Małecki
  • Siedem minut po północy - Patrick Ness
  • Godziny - Michael Cunningham

Nieprzeczytane:
  • Zabić drozda - Harper Lee
  • Lot nad kukułczym gniazdem - Ken Kesey
  • Słowik - Kristin Hannah
  • Szóstka wron - Leigh Bardugo
  • Magiczne lata - Robert McCammon

Nie ma co ukrywać - poległem. Plany, jakie sobie wyznaczyłem na jesień zdecydowanie mnie przerosły. Powód jest jeden - czas (a raczej jego brak...). Mam nadzieję, że w związku z przerwą świąteczną oraz feriami zimowymi, uda mi się tym razem sięgnąć po większość wybranych przez siebie tytułów.


Tak oto prezentuje się mój zimowy TBR:




Widząc teraz tę listę, zauważyłem, że każda książka jest z zupełnie innej bajki. Mamy pełen przekrój zarówno gatunkowy, jak i czasowy. Zaczynając od dwóch powieści z XIX wieku, a kończąc na tegorocznych nowościach wydawniczych. Po drodze są również reprezentanci XX-wiecznej literatury obyczajowej oraz jedna z najważniejszych polskich powieści lat 90-tych... Największym wyzwaniem będzie z pewnością lektura Lalki Bolesław Prusa. Książka znienawidzona przez licealistów, z którą spróbuję się zmierzyć podczas przerwy świątecznej. Największą ochotę mam za to na Everymana oraz Folwark zwierzęcy, dlatego to za te tytuły zabiorę się w pierwszej kolejności. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się poprawić stosunek książek przeczytanych do nieprzeczytanych i uda mi się sięgnąć po jak najwięcej pozycji z tej listy.


Tworzycie tego typu listy czy wybieracie książki na bieżąco?
Jakie są wasze plany czytelnicze na zimę?

Piszcie w komentarzach :)

11 komentarzy:

  1. "Słowik", "Szóstka wron" i "Muza" też czekają u mnie w kolejce:/ "Lalkę" miałam przeczytać ale nie zdążyłam, nie powstrzymało mnie to jednak od napisania rozprawki na jej temat na maturze;) ale dalej nie wiem o co w niej chodziło... "Prawiek i inne czasy" kiedyś dawno czytałam i raczej nie mam związanych z nią złych wspomnień. Rzeczywiście bardzo rozrzucony tematycznie i czasowo stosik;) powodzenia życzę i dużo wolnego czasu na czytanie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. "Lalka" to chyba najgorsza lektura szkolna, z jaką musiałam się zmierzyć, ale mimo wszystko warto przez nią przebrnąć, bo pojawia się co roku na kazdej maturze z polskiego i jej znajomość potrafi być bardzo przydatna. Folwark zwierzęcy czyta się bardzo szybko, więc nie powinieneś mieć z nim żadnych problemów :) Szóstka wron oraz Słowik też znajdują się na mojej liście do przeczytania, jednak chyba poczekam z nimi do przyszłego roku, a teraz postaram się zakończyć jak największą ilośc serii, bo u mnie zawsze jest problem z czytaniem ostatnich tomów! :/

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie planuje w ten sposób lekur ;p to dziala na mnie demotywujaco

    OdpowiedzUsuń
  4. "Słowika" mam w planie, ale raczej na 2017 rok.
    "Szóstka wron" troszkę mnie zawiodła. Nie mogę napisać, że była to zła książka, ale miała swoje minusy. Nie wciągnęła mnie tak, jak się spodziewałam.
    "Folwark zwierzęcy" oraz "Portret Doriana Graya" to świetne powieści. Wymagające, momentami ciężko się je czyta, ale warto :D
    Natomiast "Lalkę dobrze mi się czytało i miło ją wspominam.
    Powodzenia w realizacji planów :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. "Słowika" i "Zabić drozda" naprawdę warto przeczytać, zawsze można te dwie książki dodać jeszcze do planów na zimę, kiedy już skończysz resztę książek z TBR'u :)
    "Folwark zwierzęcy" też będę niedługo czytać, ponieważ będzie on moją lekturą, ale nastawiona jestem bardzo pozytywnie, jako że uwielbiam "Rok 1984" tego autora. "Muzę" mam zamiar przeczytać, ale najpierw muszę skończyć "Miniaturzystkę", bo jestem gdzieś w połowie, a ostatnio jakoś tak zaprzestałam czytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam w planach "Muzę". Ta książka ma tak piękną okładkę, że nawet dla niej samej pragnę mieć ją na półce. I lektura "Przeklętego dziecka" również przede mną. Jestem bardzo ciekawa tego tytułu, bo zbiera bardzo różne opinie.
    Też mam problem z brakiem czasu. Miałam tyle planów czytelniczych, ale w rzeczywistości nie przeczytałam nawet 1/3 tego, co planowałam. :(

    Pozdrawiam,
    Book Prisoner! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko od czasu do czasu robię sobie listy (tudzież stosy)książek, które chcę przeczytać w najbliższym czasie. U mnie się to nie sprawdza. Książki czytam spontanicznie, i to na co mam ochotę. Z Twojego TBR przeczytałam Orwella, Vonneguta i Tokarczuk ( i Prusa oczywiście). Wszystkie genialne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście bardzo zróżnicowany zbiór książek na zimę :D Ciekawy jestem Twojej opinii na temat scenariusza "Przeklętego Dziecka". Mi ta książka niezbyt przypadła do gustu :) Życzę powodzenia w czytaniu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje książki przedstawiają się bardzo poważnie, zdecydowanie jest to literatura godna uwagi ;)
    Obserwuję i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie, różnorakie książki :) Co nie zmienia faktu, że są godne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlatego nigdy nie robię planów- zawsze wtedy nie potrafię ich zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)