piątek, 27 stycznia 2017

Muza - Jessie Burton

Piękna opowieść o sztuce, miłości i poświęceniu.



Londyn, lato 1967 roku. 26-letnia Odelle Bastien, czarnoskóra imigrantka z Tryninadu, zostaje zatrudniona w renomowanej galerii sztuki w Londynie. Wkrótce trafia tam tajemniczy obraz, którego historia nie jest do końca znana. Prawdopodobnie jest to zaginione dzieło hiszpańskiego artysty z lat 30...
Andaluzja, rok 1936. Wpływowy marszand z Wiednia, Harold Schloss, przeprowadza się z córką i żoną na hiszpańską prowincję. Tam zatrudnia Izaaka i Teresę - rodzeństwo, które ma pracować jako służba w jego rezydencji. Chłopak, z zamiłowania malarz, dostaje zlecenie namalowania wspólnego portretu matki i córki, który ma być prezentem-niespodzianką dla Harolda...

Tytuł: Muza
Autor: Jessie Burton
Wydawnictwo: Literackie

Jessie Burton jakiś czas temu szturmem wdarła się na światowy rynek wydawniczy. Jej debiut, Miniaturzystka, został przetłumaczony na 36 języków i sprzedany w milionach egzemplarzy. Zebrał same pozytywne recenzje oraz zdobył ogromne uznanie wśród czytelników na całym świecie. Słowem - prawdziwy bestseller. Po dwóch latach przerwy, brytyjska pisarka powraca z kolejną powieścią, Muzą. Druga książka jest testem dla pisarza, sprawdzeniem, czy bestsellerowy debiut nie był jedynie kwestią szczęścia. Po lekturze chyba wszyscy są zgodni - Jessie Burton zdała ten sprawdzian celująco.

Siłą napędową tej powieści są jej główne bohaterki. Odelle, Oliwia i Teresa to trzy dziewczyny, które mają marzenia, cele i aspiracje. Dzieli je właściwie wszystko, jednak każda z nich kocha, cierpi i jest zmuszona walczyć o swoje szczęście. Los rzuca im pod nogi wiele problemów i trudności, z którymi muszą się zmierzyć. Wbrew otoczeniu, tradycji i ówczesnym realiom decydują się powiedzieć głośne "nie" i zawalczyć o siebie. To silne, niezależne kobiety, które wiedzą czego chcą i do czego dążą. Jessie Burton wykreowała bohaterki z krwi i kości, w które się wierzy, którym się kibicuje i które się wspiera.

Istotną rolę w Muzie odgrywa sztuka. Tajemniczy obraz czy galeria sztuki niejednokrotnie stają się powodem do rozważań o istocie malarstwa czy roli artysty we współczesnym świecie. Prezentowane są tu różne postawy oraz spojrzenia na malarstwo czy literaturę, które w połączeniu dają bogaty i bardzo zróżnicowany obraz szeroko pojętej kultury. Jessie Burton oddaje spore pole refleksjom i spostrzeżeniom na jej temat, dodatkowo wplatając ogromną ilość alegorii, odniesień czy aluzji do kultowych twórców i ludzi kultury.

Warto zwrócić uwagę na styl, jakim Muza została napisana. Przepiękny, miejscami wręcz poetycki język Jessie Burton sprawia, że przez książkę się wręcz płynie. Autorka nie tylko pisze o sztuce, ona sama stworzyła małe dzieło sztuki. Niezwykle barwnie opisuje zarówno wszystkie wydarzenia, jak i uczucia oraz myśli bohaterów. Jessie Burton z niezwykłym smakiem i wyczuciem opowiada o emocjach, kreśląc piękne i bogate relacje między bohaterami. Miłość i przyjaźń, które stanowią ważny element tej historii, dzięki wspaniałemu stylowi, przepięknie wybrzmiewają na kartach książki. Nawet pomimo pewnej dozy naiwności i odrobiny podkoloryzowania, historia do końca pozostaje szczera i poruszająca.

Muza Jessie Burton to piękna opowieść o sztuce, poświęceniu oraz sile miłości. Ciekawym zabiegiem jest wykorzystanie dwóch płaszczyzn czasowych, które zgrabnie się przeplatają. Autorka pisze niezwykle lekko i pięknie zarazem, co sprawia, że przez książkę mknie się błyskawicznie. Z pewnością można tu wyczuć nutę naiwności, jednak w ogólnym odbiorze zupełnie ona nie przeszkadza. Nie jest to też powieść, którą będzie się pamiętać do końca życia, jednak myślę, że warto dać się oczarować i zahipnotyzować przepięknej Muzie. Z pewnością nie pożałujecie jej lektury.

★★★★★★★☆☆☆

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

Czytaliście już Muzę?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

Piszcie w komentarzach :)

7 komentarzy:

  1. Ta książka chodzi za mną juz od dawna, jednak na razie mam inne priorytety. Ale mam na nią ochotę jeszcze bardziej po tym co przed chwilą przeczytalam. Rozważa poważnie jej zakup, bo brakuje mi takich ksiazek ostatnio :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka chodzi za mną juz od dawna, jednak na razie mam inne priorytety. Ale mam na nią ochotę jeszcze bardziej po tym co przed chwilą przeczytalam. Rozważa poważnie jej zakup, bo brakuje mi takich ksiazek ostatnio :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. To wspaniała książka, jedna z lepszych w zeszłym roku.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero zaczęłam lekturę "Muzy", ale już widzę, że mi się spodoba - bardzo przyjemnie i płynnie się czyta, a o treść raczej się nie martwię. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już jakiś czas temu słyszałam o tej książce i miałam chęć przeczytać, ale miałam mnóstwo innych spraw na głowie i po prostu o niej zapomniałam. Po Twojej recenzji znów mam ochotę się z nią zapoznać. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam wcześniejszą książkę autorki "Miniaturzystkę". Jeśli będzie utrzymany ten poziom, to książka może być ciekawa. A te wątki mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W momencie, kiedy ta książką została wydana, nie za bardzo mnie interesowała, ale zaczynam zmieniać zdanie ;P Myślę, że mogłaby mi się spodobać i chyba przy najbliższych zakupach dorzucę ją do koszyka :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)