wtorek, 16 maja 2017

Na wodach północy - Ian McGuire

Na skutych lodem wodach Arktyki.



Rok 1859, Anglia. Statek wielorybniczy Ochotnik wypływa na wody Morza Arktycznego. Jego dowódca, znany ze swojej pechowości, nie cieszy się dobrą sławą, jednak ten rejs ma odwrócić jego niefortunny los. Do załogi statku niespodziewanie dołącza Patrick Sumner - niedawno wydalony z wojska Irlandczyk. Zatrudniony jako lekarz pokładowy, ma nadzieję na niewymagającą wyprawę, podczas której będzie jedynie leczył niegroźne urazy i opatrywał drobne rany. Jednak kiedy pewnego dnia zgłasza się do niego chłopiec okrętowy z obrażeniami jednoznacznie wskazującymi na to, że został seksualnie wykorzystany przez jednego z członków załogi, sprawy wyraźnie się komplikują. Rozpoczyna się poszukiwanie sprawcy...

Tytuł: Na wodach północy
Autor: Ian McGuire
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Nagroda Bookera w przeciągu kilkunastu ostatnich lat stała się jedną z najważniejszych i najbardziej prestiżowych nagród literackich na świecie. Przyznawana od 1969 roku, kształtuje trendy literackie i w znaczący sposób wpływa na rozpowszechnienie i popularyzację twórczości danych twórców. To właśnie dzięki tej nagrodzie sławę i uznanie na całym świecie zyskali m.in.: John Maxwell Coetzee, Ian McEwan, Yann Martel czy ostatnio również Richard Flanagan oraz Eleanor Catton. Już sama nominacja do Nagrody Bookera jest ogromnym wyróżnieniem i wyznacznikiem jakości. Jednym z zeszłorocznych nominowanych jest Brytyjczyk Ian McGuire, którego książka The North Water (Na wodach północy) trafiła w kwietniu na półki polskich księgarń.

Niekończące się wody morza, statek wielorybniczy i niezbadana Arktyka. Ian McGuire osadził swoją powieść w dzikim, brutalnym świecie, w którym o przetrwaniu decydują siła i wpływy. Nie ma tu miejsca na kompromisy, a ci, którzy nie mają wystarczającej woli walki, natychmiast przestają się liczyć. Takie jest również Na wodach północy - brudne, męskie i pozbawione uczuć. Wraz z rozpoczęciem lektury, zostajemy przeniesieni na pokład statku, gdzie razem z załogą znosimy trudne warunki podróży, odczuwamy strach i stawiamy czoła dzikiej naturze. Niepowtarzalny klimat, który charakteryzuje tę powieść jednocześnie przeraża i intryguje czytelnika. Z jednej strony chcemy jak najszybciej stamtąd uciec, wrócić do domowej wygody, a z drugiej jak najlepiej poznać te realia, zasmakować dzikiej natury, mrozu i bólu. Pragniemy doświadczyć na własnej skórze trudów i niedogodności rejsu.

Fabuła powieści Iana McGuire'a na pierwszy rzut oka skupia się na zbrodni oraz poszukiwaniu sprawcy. W tej dosłownej, najprostszej do odczytania treści to właśnie wątek kryminalny wychodzi na pierwszy plan. Jednakże kiedy spróbujemy przyjrzeć się jej bliżej, zauważymy, że pod jego fasadą, kryje się znaczniej więcej... Autor przemycił w tej stosunkowo prostej historii, sporą ilość zagadnień, które pozornie nie kojarzą się z tego typu powieściami. Wykorzystując postać Patricka Sumnera, zadaje wiele pytań, tym samym zapraszając czytelnika do zaangażowanej lektury i zmuszając go do refleksji. Ten irlandzki lekarz, nieco zagubiony w poczuciu bezradności i niejakiej pustki, stara się odnaleźć w sytuacji, w jakiej się znalazł oraz zrozumieć, w jaki sposób doświadczenie wpływa na postrzeganie przez niego świata. Ian McGuire pyta o poszukiwanie celu w życiu, o instynkt, który ukierunkowuje zachowanie i osobowość każdego z nas. A dzięki nieograniczonemu polu do interpretacji, jaką pozostawia autor, każdy ma możliwość odczytania tej historii na własny, unikalny sposób.

Na wodach północy Iana McGuire'a to bezkompromisowa, męska proza, w której nie ma miejsca na słabość czy lęk. Brytyjski pisarz kreuje przed nami intrygującą opowieść o okrucieństwie, upadku moralności i zezwierzęceniu. Zestawiając ludzi i zwierzęta, wskazuje na to, jak bezwzględny i brutalny może być człowiek oraz do czego może się posunąć w kryzysowych sytuacjach. Porównując go do najgroźniejszych bestii, ukazuje rodzaj ludzki jako gatunek pozbawiony moralności, uczuć i jakichkolwiek skrupułów. McGuire próbuje jednocześnie dociec, w czym tkwi istota zła; skąd bierze się to najgłębiej zakorzenione w naszej naturze, instynktowne zło... To brutalna opowieść, która wymaga od czytelnika czegoś więcej niż tylko skupienia i która w dosadny sposób daje do myślenia. Na wodach północy intryguje, wywołuje niepokój, zmusza do refleksji i nie daje o sobie zapomnieć jeszcze długo po lekturze.

★★★★★★★☆☆☆

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Czytaliście już Na wodach północy?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawi mnie ta książka od momentu, w którym Olga z Wielkiego Buka, wspomniała na swoim kanale o anglojęzycznej wersji. Jest to wręcz literatura idealna dla mnie, jednak mój czytelniczy grafik jest tak napięty, przez okres przedmaturalny i same matury, że nazbierało się tyle wspaniałych książek do przeczytania - chyba w nich utonę.

    Pozdrawiam,
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  2. Co masz na myśli pisząc "męska proza"? Przeczytałam, jestem kobietą, i nie umarłam ;)
    Masz rację, ta powieść to zaskakująco dużo treści w tak prostej historii. Nawet dziś myślałam o niej (choć skończyłam lekturę prawie miesiąc temu) i doszedł do mnie kolejny interpretacyjny smaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mroźna, zaskakująco mroczna, a także mądra historia. Dobrze ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciągle "chodzi" za mną ta książka 😊
    Jednak nigdy nie mam nią czasu - może w końcu czas po nią sięgnąć, bo wydaje się w moich klimatach 😉
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej książce do tej pory... Nie jestem pewna, czy to moje klimaty, bo nie przepadam za XIX wiekiem.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)