sobota, 8 lipca 2017

Arkadia - Lauren Groff

Dorastanie w hippisowskiej komunie.



Początek lat siedemdziesiątych, Stany Zjednoczone. Lutek, a właściwie Ridley Stone, rodzi się w dniu powstania Arkadii - hippisowskiej grupy "wolnych ludzi", którzy chcąc oderwać się od ówczesnego życia, postanawiają stworzyć komunę. Razem mieszkają, pracują i dzielą się wszystkim, co mają. To właśnie tam chłopiec dorasta, uczy się życia oraz przeżywa pierwsze rozczarowania i miłości. W odosobnieniu od reszty świata, w duchu wolności i niepohamowanej swobody oraz przeświadczeniu o idealności i utopijności tego miejsca. Jednak pewnego roku Arkadia się rozpada. Jak komuna, a przede wszystkim Lutek, poradzi sobie z powrotem do tradycyjnego świata?

Tytuł: Arkadia
Autor: Laren Groff
Wydawnictwo: Znak

Z twórczością Lauren Groff po raz pierwszy spotkałem się przy okazji lektury Fatum i furii. Międzynarodowego bestsellera, który odbił się szerokim echem na rynku wydawniczym i tradycyjnie podzielił czytelników. Dla mnie to jednak książka, która całkowicie mnie oczarowała i do której co jakiś czas wracam myślami. To powieść z gatunku tych, które zostają w głowie czytelnika i o których nie zapomina się jeszcze długo po lekturze. Muszę więc przyznać, że ogromnie nie mogłem się doczekać kolejnego tytułu tej autorki. Nie musiałem długo czekać - rok później, dzięki Wydawnictwu Znak, możemy poznać kolejną powieść Lauren Groff. Czy jednak Arkadia dorównała swojej poprzedniczce?

Początek lat siedemdziesiątych - czasy hippisów, rocka i poszukiwania wolności. To także czas założenia Arkadii, hippisowskiej komuny założonej w duchu nieograniczonej swobody i dążenia do samowystarczalności. Ludzie w niej żyją i traktują się, jak rodzina, a pojęcia typu własność osobista czy nawet prywatność nie mają tam znaczenia. To z pozoru miejsce pełne miłości, wsparcia i swobody, gdzie wszyscy są sobie równi i nikt nikim nie dowodzi. W takim właśnie przekonaniu dorasta główny bohater, który z racji tego że od urodzenia mieszka w Arkadii, nie ma żadnego porównania ze światem zewnętrznym. Jednak w wieku kilkunastu lat zaczyna widzieć coraz więcej, wiele rzeczy podaje w wątpliwość oraz zadaje jeszcze więcej pytań. Dostrzega, że miejsce, które kiedyś było w jego oczach idealne, ma swoje skazy i brudy, których nie widać na pierwszy rzut oka. To odkrycie z jednej strony otwiera mu oczy, a z drugiej staje się źródłem wielu rozczarowań i przykrości. Porzucenie wyobrażenia o utopijności Arkadii na rzecz niewygodnej i często bolesnej prawdy, nie będzie takie proste...

W naszej codzienności niejednokrotnie polegamy na wyobrażeniach. Na wygodnym dla nas obrazie danej rzeczy czy sytuacji, który jest nam najłatwiej zaakceptować i przyjąć do ogólnego postrzegania otoczenia. Często też podświadomie tworzymy własny wizerunek czegoś, czego do końca nie znamy, a koniecznie chcemy zamknąć w konkretne ramy. Jednak gdy dochodzi do konfrontacji, najczęściej spotyka nas, nawet jeśli nie rozczarowanie, to na pewno zaskoczenie i zdziwienie. Między innymi temu zagadnieniu przygląda się w swojej powieści Lauren Groff. Autorka konfrontuje wyobrażenia z rzeczywistością, zestawia nasz wyidealizowany punkt widzenia z faktycznym obrazem danej rzeczy. Pisarka analizuje proces uświadomienia, przygląda się zachowaniu i reakcjom człowieka, który nagle zostaje zmuszony zmienić postrzeganie ważnych dla siebie kwestii, a często nawet przewartościować to, co dla niego najistotniejsze. Wnika wgłąb podświadomości postaci swojej książki, jednocześnie zachęcając czytelnika do własnych obserwacji i analiz.

Arkadia Lauren Groff to niezwykła opowieść o dorastaniu, wspomnieniach i mierzeniu się z przeszłością. W jej centrum zostaje postawiony Lutek oraz jego losy, od czasów dzieciństwa aż po dorosłość. Lutek, który najpierw jako młody chłopak poszukuje swojej tożsamości, by później już jako dorosły mężczyzna skonfrontować ją z ówczesnymi wyobrażeniami i spostrzeżeniami. By mając za sobą pewne doświadczenia, cofnąć się do lat dzieciństwa i przeanalizować swój światopogląd oraz stosunek do wielu kwestii... To także opowieść o pragnieniu bliskości i kontaktu z drugim człowiekiem; o potrzebie miłości i przynależności. O tym, co w życiu każdego z nas niezwykle ważne, a o czym przypominamy sobie dopiero wtedy, kiedy to utracimy.

★★★★★★★☆☆☆

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Znak.

Czytaliście już Arkadię?
A jeśli nie, to czy zamierzacie?

1 komentarz:

  1. Niestety, mimo całej sympatii do Lauren Groff i zachwytów nad "Fatum i furią", podczas lektury "Arkadii" zupełnie nie potrafiłam się odnaleźć. Gdzieś podświadomie mam poczucie, że coś mi w tej powieści umknęło.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania :)